Obecność Kamila Adamka w wyjściowym składzie Podbeskidzia Bielsko-Biała na mecz z Wisłą Kraków była sporym zaskoczeniem. 23-letni zawodnik pokazał się z dobrej strony i świetnie poradził sobie z presją. Nie tak dawno temu ten zawodnik grał w barwach… Drzewiarza Jasienica.- Jestem bardzo zadowolony z mojego debiutu. Trener powiedział mi przed meczem, że mam zapomnieć o tremie i presji. Kazał mi wyjść jakby to był mecz Drzewiarza Jasienica, więc… tak zrobiłem i wyszło całkiem nieźle. Do pełni szczęścia zabrakło nam tylko zwycięstwa – powiedział Adamek.
Zawodnik, który zaliczył asystę w meczu z Wisłą, był zaskoczony nominacją do pierwszego składu od szkoleniowca. – Szczerze mówiąc nie wyczułem żadnych sygnałów od trenerów w kolejnym tygodniu pracy. Miejsce w osiemnastce to wielkie wyróżnienie, a że trener mi zaufał, wstawił do pierwszego składu, to nic tylko się cieszyć i pracować nadal. Teraz jedziemy do Warszawy na mecz z Legią. Głowy mamy podniesione do góry i wierzymy, że da się zdobyć tam nawet komplet punktów – zakończył Adamek.
Kiepskie zakończenie soboty! Nigdy więcej takich meczów
Motor Lublin bezbramkowo zremisował z Górnikiem Zabrze. Spotkanie nie porywało, a oba zespoły nie potrafiły znaleźć drogi do siatki. Dla Motoru punkt z liderem jest sukcesem, a Górnik przerwę na kadrę spędzi na pierwszym miejscu w tabeli.
„Brakuje nam elementów, które pozwolą grać na wysokim poziomie przez 90 minut”. Trener Rakowa po kolejnej porażce
Raków Częstochowa zaliczył kolejną porażkę w tym sezonie PKO BP Ekstraklasy. Trener Medalików na pomeczowej konferencji zaznaczył swoją świadomość odnośnie problemów zespołu.