Raków Częstochowa nie zwalnia tempa. Zespół spod Jasnej Góry pokonał w środowy wieczór GKS Katowice (2:0) i umocnił się na pierwszym miejscu w tabeli Fortuna 1. Ligi. Zadowolenia z gry swoich podopiecznych nie ukrywał Marek Papszun, szkoleniowiec częstochowian.
Podopieczni Papszuna od początku sezonu spisują się bardzo dobrze i po sześciu kolejkach mają na swoim koncie trzynaście punktów. W Częstochowie nikt o tym głośno nie mówi, ale niewykluczone, że Raków wyrasta na jednego z najmocniejszych faworytów do awansu.
– Bardzo się cieszę z tej wygranej z kilku względów. Dopisane cenne trzy punkty, druga rzecz jest taka, że graliśmy z silnym rywalem, który nam nie leżał, bo w zeszłym sezonie przegraliśmy dwukrotnie. Cieszy również to, że wygraliśmy, a wiem, że zależało na tym naszemu prezesowi – zadowolony prezes to spokój w pracy – komentował trener.
– Jeśli chodzi o mecz, to w pierwszej połowie graliśmy bardzo dobrze, stworzyliśmy sobie kilka sytuacji i prowadziliśmy. Po przerwie przetrwaliśmy trudne momenty, bo GKS miał momentami przewagę, stwarzał zagrożenie szczególnie po stałych fragmentach – kontynuował.
Papszun podkreślił stojącą na wysokim poziomie organizację gry i to, że jego piłkarze w stu procentach wypełnili jego plan taktyczny. – Super się wybroniliśmy, byliśmy dobrze zorganizowani, potrafiliśmy skontrować i zamknąć ten mecz. Jeszcze raz gratuluję zespołowi zwycięstwa – zakończył.
Wieczysta Kraków bez licencji na Ekstraklasę! Komunikat klubu
Wieczysta Kraków ma realne szanse na awans do PKO BP Ekstraklasy. Krakowski klub nie otrzymał jednak licencji umożliwiającej występy na najwyższej klasie rozgrywkowej. Klub już zapowiedział odwołanie.
Za wcześnie na świętowanie. Śląsk nie dał rady wygrać z ŁKS
Wygrana z ŁKS Łódź, mogła zapewnić Śląskowi Wrocław awans do PKO BP Ekstraklasy. Wrocławianie jednak po godzinie gry przegrywali 0:2 i później zmuszeni byli gonić wynik.