Kibice, którzy w sobotni wieczór zgromadzili się na Estadio Anoeta w San Sebastian obejrzeli naprawdę ciekawe spotkanie. Miejscowy Real Sociedad podejmował na swoim stadionie FC Barcelonę i zdołał urwać wyżej notowanemu przeciwnikowi trzy punkty. Mecz zakończył się wygraną gospodarzy 3:2.
Leo Messi nie pomógł swojej drużynie w konfrontacji z Realem Sociedad
Zawody na Anoeta miały dość niecodzienny przebieg i przypomniały kibicom spotkanie, które zostało rozegrane na tym stadionie przed około półtora roku. Podobnie jak wtedy, także i teraz Barcelona prowadziła już z Realem różnicą dwóch bramek (Leo Messi i Pedro) i podobnie jak wtedy, dała sobie wydrzeć pewne prowadzenie.
Gospodarze mimo przegrywania 0:2, zdołali powstać z kolan i jeszcze przed przerwą za sprawą Choriego Castro złapali kontakt z Dumą Katalonii. Barcelona nagle przestała grać w piłkę i całkowicie oddała pole przeciwnikom. Jakby tego było mało, w 56. minucie boisko musiał opuścić Gerard Pique, który zobaczy swoją drugą, a w konsekwencji czerwoną kartkę.
Zraniony rywal okazał się łakomym kąskiem dla piłkarzy z San Sebastian, którzy potrzebowali zaledwie kilku minut na doprowadzenie do wyrównania. Castro dostał piłkę w polu karnym Barcelony, ograł na zwód Andresa Iniestę i oddał strzał. Futbolówka odbiła się jeszcze od Javiera Mascherano i mimo rozpaczliwej interwencji Victora Valdesa, wpadła do siatki.
Barcelona mimo gry w osłabieniu próbowała zdobyć zwycięskiego gola, ale ta sztuka podopiecznym Tito Vilanovy się nie udała. Dokonali tego za to gospodarze, którzy już w doliczonym czasie gry przechylili szalę na swoją korzyść dzięki trafieniu Imanol Agirretxe.
Media: Pierwszy mecz Realu zostanie przełożony! Powód? Półfinały mistrzostw świata
Real Madryt nie rozpocznie nowego sezonu La Liga w wyznaczonym terminie. Z uwagi na co najmniej jednego gracza w półfinałach mundialu, premierowe spotkanie z Realem Sociedad zostanie przełożone.
PSG gotowe wymienić się gwiazdami z Realem Madryt! Vinicius zamieszany
Real Madryt i Paris Saint-Germain to bez wątpienia jedne z największych marek w świecie futbolu. Niebawem może między nimi dojść do ciekawego transferu.
Luka Vusković już lada moment ma być bohaterem głośnego transferu za ogromne pieniądze. Co ciekawe, były gracz Radomiaka był bacznie obserwowany przez FC Barcelonę!