Xavi Hernandez pozostaje bez pracy od odejścia z FC Barcelony wiosną 2024 roku. Teraz Hiszpan może dostać szansę na odbudowanie swojej pozycji.
Zainteresowane zatrudnieniem Xaviego jest ponoć Wolves. Drużyna ta przegrała wczoraj 0:3 z Fulham. W sumie zespół przegrał w tym sezonie 8 meczów ligowych, a 2 z nich zremisował. Wilki zajmują ostatnie miesjce w tabeli tracąc do bezpiecznej strefy już 8 punktów. Po wczorajszym meczu skończyła się cierpliwość władz klubu, które postanowiły zwolnić pracującego w klubie od grudnia ubiegłego roku trenera Vitora Pereirę. Tymczasowym szkoleniowcem został Jamie Collins, a klub szuka już trenera na okres stały.
Według portalu Fichajes poważnym kandydatem na to stanowisko jest właśnie Xavi. Ten utytułowany swoją karierę trenerską rozpoczął w katarskim Al-Sadd w 2019 roku. Po 2 latach odszedł stamtąd, by pomóc swojemu ukochanemu klubowi, czyli FC Barcelonie. W sezonie 2022/2023 zdobył z nią pierwsze od 4 lat mistrzostwo Hiszpanii. W kolejnym sezonie przegrał jednak zdecydowanie z Realem Madryt i wówczas zdecydowano się na zakończenie współpracy z nim. Od tamtej pory pozostaje bezrobotny. Władze Wolves mają wierzyć, że jego oparty na posiadaniu piłki styl gry przywróci drużynie odpowiednie miejsce w szeregu.
Według wspomnianego źródła alternatywą dla Xaviego jest zatrudnienie Thiago Motty. Włoch ten prowadził seniorów dotychczas tylko w Serie A. Jego największym sukcesem jest doprowadzenie Bolognii do Ligi Mistrzów w 2024 roku. Później pracował w Juventusie, gdzie nie spełnił oczekiwań i został zwolniony w marcu tego roku.
Teraz przed Wolves seria spotkań z zespołami z górnej części tabeli. Pierwszy z nich drużyna rozegra w najbliższą sobotę o 21:00 z Chelsea. (AC)
W gronie szkoleniowców łączonych z Tottenhamem znalazł się Enzo Maresca. Wszystko wskazuje jednak na to, że były menedżer Chelsea nie obejmie zespołu „Kogutów”.
Shearer krytykuje letni transfer Arsenalu. „Wygląda na zagubionego”
Arsenal FC tylko zremisował z Brentford i zmniejszył przewagę nad Manchesterem City do czterech punktów. Zdaniem Alana Shearera, nie wszyscy gracze Kanonierów wytrzymują presję w walce o tytuł mistrzowski.