Przejdź do treści
Wystartowała Bundesliga. Królu, rusz się wreszcie!

Ligi w Europie Bundesliga

Wystartowała Bundesliga. Królu, rusz się wreszcie!

Co roku to samo pytanie. Czy to już? Czy to jest ten sezon? Czy król wreszcie wstanie z tronu? Nawet tylko po to, by skoczyć w ustronne miejsce albo chociaż rozprostować kości. Czy ktoś go wreszcie choć na chwilę podsiądzie? Niestety, chyba jeszcze nie teraz. Król ani myśli się ruszać z miejsca.

TOMASZ URBAN, KOMENTATOR ELEVEN

Można zaklinać rzeczywistość i łudzić się, że Bayern wpadnie w tym sezonie w jakieś turbulencje. Argumentów w sumie nie brakuje. Bo przecież nowy trener, bo Robben i Ribery są o kolejny rok starsi, bo odszedł charakterny Vidal i w niektórych meczach jego ognistej natury może faktycznie brakować, bo Lewandowski może marudzić i psuć atmosferę w szatni, bo na środku obrony mało opcji, na bokach w sumie też, bo jeśli sprzedadzą jeszcze Rudego, to z klasycznych szóstek zostanie im już tylko łapiący często urazy Javi Martinez, bo, bo, bo… 

Porażka motorem postępu

Prawda jest jednak taka, że to tylko wytarte slogany. Powtarza się je rokrocznie w nadziei, że Bundesliga wreszcie nabierze kolorytu, jeśli chodzi o walkę o najwyższe trofea, a potem nadchodzi listopad i można Bayernowi zacząć składać gratulacje z okazji obronionego tytułu. Alfred Draxler, czyli szef redakcji sportowej „Bilda”, przebił wszystko, bo gratulacje za zdobycie siódmego z rzędu mistrzostwa złożył Bayernowi już… tydzień temu. W ciemno można jednak założyć, że w głębi serca trzyma kciuki za każdego śmiałka, który rzuci Bayernowi wyzwanie. Choćby na parę miesięcy. Utrata prymatu przez Bayern to najlepsze, co mogłoby się przytrafić nie tylko Bundeslidze, ale też samemu mistrzowi. Historia pokazuje, że Bayern najmocniejszy jest wtedy, gdy powstaje z kolan. A powstaje zawsze i ze zdwojoną mocą. Po przegranym finale na Camp Nou w 1999 roku z Manchesterem United przyszedł finałowy triumf nad Valencią dwa lata później. Po fiasku Finale Dahoam w 2012, rok później udało się sięgnąć po tryplet. A po tym jak Borussia Dortmund Juergena Kloppa dwa razy z rzędu zdobywała mistrzostwo, Bayern w sposób absolutnie bezprecedensowy zmonopolizował ligę na sześć kolejnych sezonów. I nie zanosi się, by się na tym zatrzymał. Taki przegrany tytuł dałby klubowym bossom asumpt do odważniejszych ruchów na rynku transferowym. Trzeba by było znacząco przebudować skostniałą już nieco kadrę. Sezam ze skarbcem musiałby się wreszcie szerzej uchylić. To z kolei wywołałoby wokół klubu nową euforię, wlałoby w serca fanów nadzieję na odbudowę potęgi, na skuteczną rywalizację z tymi wszystkimi Barcelonami, Realami, Liverpoolami czy Manchesterami. Wywalczony tytuł znów smakowałby jak dawniej. Dziś cieszy on kibiców Bayernu w takim samym stopniu co kibiców Arsenalu czwarte miejsce w Premier League.


Życząc zatem Bayernowi porażki w imię dobra wyższego, skupmy się na rzeczach bardziej przyziemnych, czyli na tym, kto ewentualnie mógłby się monachijczykom utrzymać na ogonie przez dłuższy okres niż pierwsze dwa miesiące sezonu. Wydaje się, że na właściwej drodze znów jest Borussia Dortmund. Zatrudnienie Luciena Favre’a wlało w serca całej społeczności BVB wiele optymizmu. Świadczyć o tym mogą chociażby wypowiedzi Marco Reusa czy Abdou Diallo, wychwalających pod niebiosa warsztat Szwajcara (z drugiej strony, trudno znaleźć piłkarza, który będzie publicznie narzekał na metody treningowe swojego przełożonego), a także pełen werwy i energii list napisany przez Akiego Watzke, skierowany do członków klubu. Aki przekonuje w nim, że to czas powrotu do korzeni, powrotu do wartości, które cechowały BVB przez lata. Pion szkoleniowy poszerzono o cieszącego się powszechnym szacunkiem i estymą Sebastiana Kehla, który pełni w klubie niemal identyczną funkcję, jaką Matthias Sammer pełnił swego czasu w Bayernie. Ma stać na straży dyscypliny i porządku w zespole, choćby po to, by nie powtarzały się historie z zeszłego sezonu, kiedy to z tą dyscypliną różnie bywało. Pewnie, nie od razu Kraków zbudowano, aby praca Favre’a przyniosła efekty, potrzeba trochę czasu. Przydałby się na pewno jeszcze jakiś napastnik, bo wchodzenie w sezon jedynie z Marco Reusem i Maximilianem Philippem jest obarczone sporym ryzykiem. Michael Zorc mówi, że szukają, ale przeprowadzą transfer dopiero wtedy, gdy będą w 100 procentach przekonani, że nowy napastnik da odpowiednią jakość. Nie zrobią transferu tylko po to, by kogoś kupić. Może i mądrze. Z drugiej strony nie sposób wyzbyć się myśli, że granie na trzech frontach może się okazać zbyt wielkim obciążeniem dla formacji ofensywnej. Tym bardziej że poza wspomnianą wyżej dwójką w kadrze BVB nie ma zawodnika, który mógłby zająć miejsce na pozycji środkowego napastnika. Bo w Alexandra Isaka raczej się już w Dortmundzie nie wierzy. 

W walce o czołowe lokaty wysoko należy ocenić szanse RB Lipsk i Bayeru Leverkusen. Z kilku powodów. Po pierwsze – oba zespoły grać będą tylko w Lidze Europy, którą mogą potraktować o wiele bardziej ulgowo, niż Schalke i Hoffenheim traktować będą Ligę Mistrzów, po drugie – zbudowali bardzo dobre jakościowo i szerokie kadry (choć Rangnick twierdzi, że potrzebuje w Lipsku jeszcze 2-3 zawodników, by grać z powodzeniem we wszystkich rozgrywkach), po trzecie – mają spory potencjał ofensywny, większy niż ekipy Nagelsmanna i Tedesco. W Lipsku zapowiadają, że chcą wrócić do korzeni, do tego, co cechowało ich grę w sezonie 2016-17, czyli do gry wysokim pressingiem i błyskawicznych kontr. Rok temu pod wodzą Ralpha Hasenhuettla szukali innych pomysłów, starali się grać więcej na posiadanie i schodzili niżej z pressingiem, co Rangnickowi niespecjalnie się podobało się i co też generowało nieporozumienia pomiędzy oboma panami. Jeśli piłkarze zaakceptują pruski dryl zaordynowany przez nowego-starego trenera, a ten poradzi sobie z rotacją, to Lipsk powinien wypaść w nadchodzącym sezonie zdecydowanie lepiej niż w ubiegłym. Powrót do Ligi Mistrzów jest ze wszech miar realny, a nawet obowiązkowy. 

A Bayer? Kadra została sformatowana w sposób bardzo podobny do Lipska. Jest sporo talentów (Paulinho, Havertz), gwiazdek stojących u progu przełomu (Brandt, Bailey) i doświadczonych wyjadaczy (bracia Benderowie), zaś chemia między piłkarzami a Heiko Herrlichem zdaje się nie ginąć. W corocznej ankiecie przeprowadzanej wśród trenerów i dyrektorów sportowych Julian Nagelsmann wskazał ich nawet jako kandydatów do tytułu. Pewnie trochę na wyrost, pewnie po to, by pokazać, że istnieje w tej lidze życie poza Bayernem a także po to, by odsunąć nieco uwagę od własnego zespołu, tak czy inaczej – trzeba się na pewno liczyć z Die Werkself w tym sezonie.

Nieco niżej należy ocenić w tym sezonie szanse TSG Hoffenheim i Schalke 04. Domenico Tedesco i Julian Nagelsmann to metodyczni trenerzy, bazujący przede wszystkim na tym, co wypracują podczas jednostek treningowych w trakcie tygodnia. Dużą wagę przywiązują do aspektów taktycznych pod kątem konkretnego rywala. Pamiętamy jesienne problemy Hoffenheim, kiedy to występy w Lidze Europy mocno utrudniały Nagelsmannowi codzienną pracę. Dopiero kiedy zrzucono ten balast, Hoffenheim wróciło na właściwe tory. Schalke z kolei miało świetny poprzedni sezon, dokonało mądrych wzmocnień (Omar Mascarell, Mark Uth, Salif Sane!), ale gra na trzech frontach będzie dla wielu piłkarzy, a nade wszystko dla Tedesco, swoistym novum. Nie da się nauczyć jeździć na rowerze, nie nabijając sobie przy okazji kilku siniaków…


Europejskie aspiracje zgłaszają także Borussia Moenchengladbach, VfB Stuttgart, Werder Brema i Hertha Berlin. I każdy z tych klubów ma coś ciekawego do zaoferowania. W Gladbach nagromadziło się wielu utalentowanych środkowych pomocników, stąd Dieter Hecking zmienia system na 1-4-3-3. Warto śledzić rozwój Denisa Zakarii, Laszlo Benesa, Mickaela Cuisance’a czy Floriana Neuhausa. Tylko w tym okienku Max Eberl wydał na transfery ponad 30 milionów euro (a może dobić do 40, jeśli potwierdzą się informacje o chęci ściągnięcia Stefano Denswilla z Club Brugge) i już nie mówi o miejscu w pierwszej 10. Dieter Hecking gra o posadę. Albo doprowadzi Źrebaki do Europy, albo będzie musiał szukać nowego miejsca pracy. A czasu wcale wiele nie ma, bo na rynku pozostaje do wzięcia kilku ciekawych trenerów, z Ralphem Hasenhuettlem na czele. Stuttgart, który był jedną z rewelacji poprzedniego sezonu, stracił Daniela Ginczka, ale utrzymał Benjamina Pavarda i poszerzył znacząco kadrę. Pytanie, czy dość prosty futbol, jaki prezentował w minionym sezonie, bazujący na zwartej defensywie i długich piłkach do napastników, będzie tak samo skuteczny w obecnym, czy może jednak Korkut wymyśli coś nowego, nieco atrakcyjniejszego dla oka. Werder wzmocnił objętościowo i jakościowo ofensywę, ale stracił w środku Zlatko Junuzovicia i Thomasa Delaneya. W Bremie wierzą jednak w pracę chwalonego przez wszystkich w klubie Floriana Kohfeldta, a także we wschodzące gwiazdki, takie jak Maximilian Eggestein (zapamiętajcie to nazwisko, to może być jego sezon) czy Milot Rashica. Z kolei nudna i do bólu obliczalna zazwyczaj Hertha przyciąga uwagę kibiców całą masą wielce utalentowanych piłkarzy własnego chowu. Po 11 latach, czyli po tym, jak wypuścili w świat braci Boatengów, Patricka Eberta czy Ashkana Dejagaha, znów trafiły im się złote roczniki. W kadrze pierwszego zespołu znajduje się aż 12 wychowanków, w tym kilka prawdziwych perełek, takich jak Arne Maier, Palko Dardai, Jordan Torunarigha, Muhammed Kiprit, Florian Baak, Julius Kade czy Dennis Jastrzembski. Jest to dla Herthy szansa, by wreszcie na dobre ukorzenić się w świadomości berlińskiego kibica i przyciągnąć go na stadion. 

Futbol dla myślących

Zagadką pozostaje postawa Eintrachtu, Wolfsburga i Augsburga. Przy dobrych wiatrach ekipy te mogą powalczyć nawet o puchary, ale równie dobrze można je sobie wyobrazić w dolnych rejonach tabeli. Najstabilniejszy z tego grona wydaje się ten ostatni zespół. Eintracht musi zbudować zespół właściwie na nowo, bo zapłacił wysoką cenę za sukces z ubiegłego sezonu, a Wolfsburg zacząć grać na miarę potencjału. Pytanie, czy Bruno Labbadia poradzi sobie z tym zadaniem. Bukmacherzy w niego nie wierzą i twierdzą, że to on pierwszy pożegna się w tym sezonie z posadą.

Reszta ekip, czyli Mainz, Freiburg czy Hannover, musi się oglądać za siebie i myśleć przede wszystkim o utrzymaniu. Ciężki żywot czeka też beniaminki, które finansowo znacząco odstają nawet od najbiedniejszych stałych ligowców. Fortuna, potrzebując na gwałt napastnika, przepychała się z St. Pauli o kilkaset tysięcy euro w walce o Marvina Duckscha, a cały budżet transferowy Norymbergi to tyle, ile Freiburg zapłacił Hamburgowi za Lucę Waldschmidta – napastnika, który w całej swej karierze zdobył w Bundeslidze dwie bramki… Każde wyższe miejsce niż siedemnaste będzie dla obu klubów nie lada sukcesem. 

Prawdziwym smaczkiem tego sezonu będzie jednak walka światłych umysłów na ławkach trenerskich. Kovac, Tedesco, Nagelsmann, Kohfeldt, Favre czy wreszcie Rangnick to w komplecie taktyczni profesorowie, a jednocześnie znakomici nauczyciele futbolu. Są gwarancją tego, że widzowie – chcąc z uwagą śledzić rozgrywki – nie popadną w rutynę. Tak jak oni są bardzo wymagający dla własnych piłkarzy, tak futbol prezentowany przez ich drużyny będzie równie wymagający dla obserwatorów i komentatorów. Aby zrozumieć i wyłapać poszczególne niuanse, trzeba będzie się nieźle nagłowić. I dobrze, bo futbol który zmusza do myślenia przy oglądaniu, to rozrywka najlepsza z możliwych. 

ARTYKUŁ UKAZAŁ SIĘ RÓWNIEŻ W TYGODNIKU „PIŁKA NOŻNA” (NR 34/2018)

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 14/2026

Nr 14/2026

Ligi w Europie Bundesliga

Media: Ten klub interesuje się Grabarą

Kamil Grabara znalazł się na radarze Club Brugge – donoszą belgijskie media.

Deutschland: Bundesliga 2025 2026 - 28. Spieltag, Bayer 04 Leverkusen vs. VfL Wolfsburg 04.04.2026 BayArena, Nordrhein-Westfalen Kamil Grabara VfL Wolfsburg, 1 *** Germany Bundesliga 2025 2026 28 Matchday, Bayer 04 Leverkusen vs VfL Wolfsburg 04 04 2026 BayArena, North Rhine-Westphalia Kamil Grabara VfL Wolfsburg, 1 Copyright: xCelinaxLeiersx
2026.04.04 Leverkusen
pilka nozna , liga niemiecka
Bayer 04 Leverkusen - VfL Wolfsburg
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Bundesliga

Jakub Kamiński z golem! Emocjonujący mecz Koln [WIDEO]

Jakub Kamiński strzelił bramkę, a Koln zremisowało 2:2 z Eintrachtem Frankfurt na wyjeździe.

1. Fussball Bundesliga: 1. FC Koln - VfB Stuttgart 28.09.2025 Jubel zum 1:0 durch Jakub Kaminski 1. FC Koln, 16, Tor, Torjubel 1. Fussball Bundesliga, 1. FC Koln - VfB Stuttgart, Koln, Rheinenergiestadion am 28.09.2025 DFL REGULATIONS PROHIBIT ANY USE OF PHOTOGRAPHS AS IMAGE SEQUENCES AND/OR QUASI-VIDEO. *** 1 Soccer Bundesliga 1 FC Koln VfB Stuttgart 28 09 2025 Jakub Kaminski 1 FC Koln, 16 , Goal, Goal celebration 1 Soccer Bundesliga, 1 FC Koln VfB Stuttgart, Cologne, Rheinenergiestadion on 28 09 2025 DFL REGULATIONS PROHIBIT ANY USE OF PHOTOGRAPHS AS IMAGE SEQUENCES AND OR QUASI VIDEO Copyright: xBEAUTIFULxSPORTS/Wunderlx
2025.09.28 Kolonia
pilka nozna , liga niemiecka
1.FC Koeln - VfB Stuttgart
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Bundesliga

Ale bomba! Kosmiczny gol w Bundeslidze [WIDEO]

Pereira Lage popisał się cudownym uderzeniem z dystansu w meczu Unionu Berlin z St.Pauli. Po godzinie gry mamy remis 1:1.

Ale bomba! Kosmiczny gol w Bundeslidze [WIDEO]
Czytaj więcej

Ligi w Europie Bundesliga

Wielki wyczyn Bayernu Monachium. Bez precedensu w dziejach Bundesligi

Pokonując Freiburg, Bayern Monachium ustanowił rekord Bundesligi – nikt nigdy nie wykazał się taką skutecznością w ofensywie.

Deutschland: Fussball Bundesliga 2025/26, 16. Spieltag - FC Bayern Munchen vs VfL Wolfsburg - Allianzarena Munchen: Harry Kane FC Bayern Munchen, 9 Michael Olise FC Bayern Munchen, 17 Luis Diaz / Luis Diaz FC Bayern Munchen, 14 Raphail Guerreiro / Raphael Guerreiro FC Bayern Munchen, 22 Tor und Torjubel, Freude, Emotionen, Jubel *** Germany Soccer Bundesliga 2025 26, 16 Matchday FC Bayern Munich vs VfL Wolfsburg Allianzarena Munich Harry Kane FC Bayern Munich, 9 Michael Olise FC Bayern Munich, 17 Luis Diaz Luis Diaz FC Bayern Munich, 14 Raphaël Guerreiro Raphael Guerreiro FC Bayern Munich, 22 Goal and goal celebration, joy, emotions, jubilation Copyright: xJOERANxSTEINSIEKx
2026.01.11 Monachium
pilka nozna , liga niemiecka
Bayern Monachium - VfL Wolfsburg
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Bundesliga

Skandal w Niemczech! Policja musiała interweniować [WIDEO]

Przed spotkaniem Dynama Drezno z Herthą Berlin doszło do skandalicznych scen. Niezbędna była interwencja policji.

Skandal w Niemczech! Policja musiała interweniować  [WIDEO]
Czytaj więcej