Kamil Grosicki wreszcie rozpoczął mecz w podstawowym składzie Stade Rennais. Skrzydłowy strzelił jednego z goli, a Les Rouges et Noirs pokonali Nantes (4:1).
Kamil Grosicki w Ligue 1 zdobył już osiem bramek
W poprzedniej kolejce Polak wszedł na boisko w 82. minucie, ale i tak został bohaterem swojej drużyny, która dzięki jego bramce z doliczonego czasu gry wygrała z Tuluzą (2:1).
Dzisiaj Grosicki znalazł się w podstawowym składzie Rennes, które mierzyło się u siebie z Nantes. Spotkanie rozpoczęło się dla gospodarzy wręcz idealnie. Ousmane Dembele potrzebował niecałej minuty, by zdobyć pierwszego gola niedzielnego wieczoru.
Po kwadransie ekipa z Roazhon Park prowadziła już dwiema bramkami. Tym razem w głównej roli wystąpił Grosicki.
— Romain Collet-Gaudin (@RomColletGaudin) 6 marca 2016
Miejscowi kibice mogli być pewni wygranej swojej drużyny już po pierwszej połowie. Do 45. minuty gospodarze jeszcze dwa razy wpisali się na listę strzelców, a do szatni schodzili bardzo spokojni.
Po zmianie stron pozwolili jednak Nantes na przeprowadzenie bramkowej akcji. W 60. minucie, tuż przed zejściem z boiska, gola honorowego zdobył Adryan. Niewiele później nie najmądrzej zachował się Giovanni Sio, który dał sędziemu pretekst do pokazania mu drugiego żółtego kartonika.
Grające w osłabieniu Rennes dowiozło korzystny rezultat do końca. Grosicki zszedł z boiska pięć minut przed ostatnim gwizdkiem.
Reprezentant Polski w hicie ligi portugalskiej musiał opuścić plac gry z uwagi na kontuzję. Pierwsze obrazki grymasu bólu zawodnika wypożyczonego z Arsenalu były dość martwiące.
Jakub Kiwior przedwcześnie zakończył poniedziałkowy mecz ligi portugalskiej ze Sportingiem CP. Obrońca FC Porto opuścił boisko w 63. minucie, z powodu kontuzji. Zmienił go Thiago Silva.