Po starciu Lecha z Legią, na zakończenie soboty z Ekstraklasą czeka nas również ciekawe starcie w Szczecinie, gdzie Pogoń zmierzy się z Lechią Gdańsk. To będzie absolutnie wyjątkowy wieczór dla Pogoni, która zagra swój pierwszy mecz na nowym, w pełni zbudowanym stadionie, na który czekała wiele lat.
Marzec, 2019 roku – to właśnie wtedy zaczęła się przebudowa Stadionu Miejskiego w Szczecinie imienia Floriana Krygiera. Na obiekcie, który nosi też przydomek Paprikana, na co dzień swoje mecze rozgrywa Pogoń Szczecin. Trzy i pół roku zdecydowano się na rozpoczęcie budowy nowego stadionu, który będzie mógł pomieścić więcej kibiców niż dotychczas i będzie nowocześniejszy niż poprzedni.
I tak oto dzisiaj – 1 października w sobotni wieczór Portowcy rozegrają mecz na nowym, w pełni już oddanym do użytku stadionie, który pomieści nieco ponad 21 tysięcy widzów. Wcześniej nie wszystkie miejsca były oddane do użytku, ale ich liczba z czasem ulegała zwiększeniu. Niedawno otwarty został sektor gości i czekano już tylko na jedną trybunę główną. Dzisiaj wszystko jest już gotowe. Na to kibice w Szczecinie czekali od wielu lat i dzisiaj będą mogli się z tego cieszyć. Zwłaszcza że pierwszym rywalem Pogoni na nowym obiekcie będzie Lechia Gdańsk, czyli innymi słowy czekają nas Derby Pomorza!
Sobotni wieczór w Szczecinie będzie świętem futbolu dla Pogoni, która przy komplecie publiczności, spróbuje powalczyć o kolejne zwycięstwo i o awans w ligowej tabeli. Jednakże o trzy punkty wcale nie będzie tak łatwo, jak mogą wskazywać na to wyniki obu drużyn w ostatnich tygodniach i pozycje obu drużyn w tabeli.
Lechia Gdańsk beznadziejnie rozpoczęła ligowy sezon. Jedno zwycięstwo w dziewięciu meczach tylko spotęgowało chaos, jaki latem powstał wokół klubu z powodu zawirowań właścicielskich i braku transferów do drużyny. Doprowadziło to też do konfliktów w szatni i zmiany szkoleniowca – Tomasza Kaczmarka zastąpił na tym stanowisku Marcin Kaczmarek, który po szesnastu latach ponownie został szkoleniowcem Biało-Zielonych. To on ma wyprowadzić Lechię z głębokiego kryzysu i poprawić grę, a przede wszystkim wyniki zespołu. Ponadto też Kaczmarek powróci na ławkę trenerską w Ekstraklasie po pięciu latach przerwy. Dla niego z pewnością jest to też wyjątkowe starcie.
Efekt nowej miotły – to może zadziałać na korzyść gdańskiej Lechii w sobotni wieczór. Gorzej już być chyba nie może, a nikt nie stawia też Biało-Zielonych w roli faworyta, ani drużyny, która ma szansę zdobyć punkty w Szczecinie. Jednakże Lechia ma nowego kapitana, którym został Maciej Gajos, była na krótkim zgrupowaniu w Cetniewie podczas przerwy reprezentacyjnej. Ma też nowego szkoleniowca, który ma wnieść do szatni nieco świeżej krwi i nowy pomysł na grę. Ponadto też w Szczecinie piłkarzy będzie wspierać grupa ok. 1100 kibiców z Gdańska.
To wszystko jednak nie zmienia tego, że absolutnym faworytem spotkania są Portowcy. Pogoń co prawda w ostatnich czterech meczach odniosła tylko jedno zwycięstwo, to jednak wciąż jest zdecydowanie lepiej poukładaną drużyną w obronie niż Lechia. Ponadto niesieni dopingiem swoich fanów powinni być jeszcze bardziej zmotywowani do zgarnięcia kompletu punktów w sobotni wieczór. Jednak Lechia będzie z pewnością żądna rewanżu za porażkę 1:5 w Szczecinie w ostatnim sezonie. To wszystko sprawia że w sobotnim, wyjątkowym dla Pogoni meczu możemy spodziewać się wielu emocji, gdyż obie drużyny potrzebują zwycięstwa. Początek starcia o godzinie 20:30.
Pomocnik Pogoni Szczecin na radarze Norwegów. Może wrócić do byłego klubu [INFO PN]
Okno transferowe w Polsce zamknęło się już kilka dni temu, ale w kilku ligach kluby wciąż mogą dokonywać ruchów. Według naszych informacji wkrótce nowy klub może mieć pomocnik Pogoni Szczecin.
Bohater Lechii niepewny przyszłości. „Dobrze się tu czuję”
Dwa gole Aleksandara Cirkovicia przypieczętowały efektowne zwycięstwo Lechii Gdańsk nad Jagiellonią Białystok. Wciąż jednak nie wiadomo, czy serbski skrzydłowy w przyszłym sezonie wciąż będzie występował w Gdańsku.