Paris Saint-Germain wraca do gry w wyścigu po mistrzostwo Francji. Paryżanie rozgromili na Parc des Princes Lorient (5:0), a swoje minuty na boisku otrzymał Grzegorz Krychowiak.
Paris Saint-Germain nie miało litości dla niżej notowanego przeciwnika
W Paryżu wszyscy się zastanawiali, czy piłkarze PSG przełamią złą passę i w końcu rozegrają w lidze dobre spotkanie. Ostatnia forma podopiecznych Unaia Emery’ego nie rzucała na kolana i nic dziwnego, że w lokalnych mediach coraz głośniej zaczęto spekulować o możliwym zwolnieniu hiszpańskiego trenera.
Mistrzowie Francji stanęli jednak w obronie własnego szkoleniowca i bez większych problemów poradzili sobie z niżej notowanym Lorient. Szansy na grę od pierwszej minuty nie otrzymał niestety Grzegorz Krychowiak, o którym w ostatnich dniach było dość głośno za sprawą publikacji dziennika „L’Equipe”, który poinformował o niechęci reszty zawodników PSG wobec polskiego pomocnika.
Paryżanie bez Krychowiaka w podstawowym składzie zrobili jednak to, co do nich należało i odnieśli pewne zwycięstwo po golach Thomasa Meuniera, Zargo Toure (trafienie samobójcze), Thiago Silva, Edinson Cavani i Lucas. Polski pomocnik pojawił się ostatecznie na boisku w 68. minucie, kiedy to zmienił Thiago Mottę.
Wynik już do końca nie uległ zmianie i trzy punkty pozostały w stolicy.
***
W środowy wieczór została rozegrana cała kolejka ligi francuskiej, dlatego świadkami sporych emocji byliśmy także na innych boiskach. Z punktu widzenia polskiego kibice, do najciekawszych starć doszło Lyonie, Bordeaux, Nantes i Monaco, gdzie w akcji mogliśmy zobaczyć reprezentantów naszego kraju.
Trzy punkty na swoje konto dopisało AS Monaco, które pokonało przed własną publicznością pokonało Cean (2:1). Pełne 90 minut w ekipie z Księstwa rozegrał Kamil Glik, który został ukarany żółtą kartką.
Od początku do końca grał również Igor Lewczuk, który rozegrał dobre spotkanie, a jego Bordeaux zremisowało bezbramkowo z liderem z Nicei. W doliczonym czasie gry z boiska wyrzucony został Mario Balotelli, najlepszy strzelec gości.
W podstawowym składzie Nantes wyszedł Mariusz Stępiński, który podczas meczu z Montpellier gola nie zdobył, ale jego drużyna wygrała (1:0) po trafieniu Limy z rzutu karnego. Polski napastnik przebywał na boisku do 61. minuty.
Tym razem na ławce rezerwowych mecz swojego Lyonu rozpoczął Maciej Rybus. Reprezentant Polski pojawił się jednak na boisku tuż po przerwie, a jego zespół pokonał Angers (2:0).
Swojej szansy nie otrzymał tym razem Kamil Grosiki, którego zabrakło w meczowej kadrze Stade Rennes na mecz z Lille. Skrzydłowy pozostał w domu, gdzie dochodzi do pełni zdrowia po kontuzji stawu skokowego.