Za nami sześć kolejnych spotkań 27. kolejki Premier League. Pewne zwycięstwo odniósł m.in. Manchester United, który wygrał na Old Trafford z Sunderlandem (2:0). Z porażką musieli się z kolei pogodzić sympatycy Southampton, ponieważ ich drużyna nie sprostała w delegacji West Bromwich Albion (0:1).
Podopieczni Luisa van Gaala grają ostatnio w kratkę. Niezłe spotkania przeplatają z tymi bardzo złymi i dlatego kibice mieli pełne prawo się zastanawiać, którą twarz swojego zespołu zobaczą w sobotnie popołudnie.
Do 66. minuty wielu powodów do radości na Old Trafford nie miano, jednak to właśnie wtedy gospodarze dostali rzut karny, którego na gola zamienił Wayne Rooney (z boiska w tej sytuacji został wyrzucony Wes Brown, były zawodnik Manchesteru).
Kapitan United wziął ciężar gry na swoje barki i jeszcze przed końcem podwyższył na 2:0, ustalając wynik i pieczętując zwycięstwo swojej drużyny.
Wygrana Manchesteru to nie jedyna dobra wiadomość dla sympatyków Czerwonych Diabłów. Swoje spotkanie przegrali bowiem rywale United do miejsca w czołowej czwórce – Święci z Southampton. Podopieczni Ronalda Koemana dali się pokonać West Bromwich Albion (0:1).
Co działo się na innych boiskach? Swansea City z Łukaszem Fabiańskim w bramce wygrało z Burnley (1:0), Stoke City okazało się lepsze od Hull City (1:0), a Newcastle United zwyciężyło Aston Villę (1:0).
Media: Liverpool znalazł następcę van Dijka? Trop prowadzi do Włoch
Liverpool chce się jak najszybciej zabezpieczyć na ewentualne odejście po wygaśnięciu umowy Virgila van Dijka. Kontrakt kapitana The Reds wygaśnie pod koniec czerwca przyszłego roku.