Pierwsza porażka ligowa Manchesteru City. Koniec wyśmienitej passy
Manchester City uległ Aston Villi w meczu rozegranym w ramach Premier League. Już nie jest zatem bezbłędny.
Obywatele zaczęli zmagania ligowe od siedmiu zwycięstw, czego w erze Premier League dokonały jeszcze tylko dwie inne drużyny. Rozsiedli się w fotelu lidera tabeli. Nic nie zrobili sobie z szumu wynikającego z opublikowania wyroku uznającego ich winnymi nagminnego łamania regulaminu angielskiej elity.
Dziś kosa trafiła jednak na kamień. Lwy zwyciężyły 2:1.
Oba gole strzelił dla nich Nicolas Jackson. Najpierw, w 6. minucie, wykorzystał pomyłkę Marca Guehiego, który stracił piłkę blisko swojego pola karnego, potem, w minucie 60., podanie Ibrahima Mbaye. Potwierdził udany start kariery w nowych barwach.
Bramkę dla Manchesteru City w 52. minucie zdobył Erling Haaland, po dośrodkowaniu Ilimana Ndiaye. Już dziewiątą w bieżącym sezonie.
Cały mecz rozegrał Matty Cash. Obejrzał żółtą kartkę za faul na Jeremym Doku, którego jednak kilka razy zatrzymał. Występ zakończył w randze kapitana zespołu. (MS)