Piłkarze AS Monaco potwierdzili powrót do dobrej formy. Drużyna z Księstwa pokonała w delegacji Girondins Bordeaux (2:0) i umocniła się na drugim miejscu w tabeli ligi francuskiej.
Kamil Glik rozegrał dobre zawody w Bordeaux (fot. Reuters)
Goście byli faworytami sobotniego starcia i ze swojej roli się wywiązali, jednak gole zaczęli strzelać dopiero po przerwie. Wynik meczu otworzył w 57. minucie Balde Keita, który wykorzystał dobre zgranie głową od Joao Moutinho i z bliskiej odległości poradził sobie z bramkarzem.
Kilka chwil później było już 2:0, a jednym z bohaterów bramkowej akcji w ekipie z Księstwa był Kamil Glik. Reprezentant Polski podał piłkę do Thomasa Lemara, a ten popisał się znakomitym rajdem, minął kilku rywali i efektownym strzałem między nogami bramkarza posłał futbolówkę do siatki.
Po takich ciosach „Żyrondyści” już się nie podnieśli i do końca spotkania nie byli w stanie zdobyć choćby gola honorowego. AS Monaco utrzymało pewne prowadzenie i dopisało na swoje konto trzy punkty.
Wspomniany Kamil Glik, który zakończył zawody z asystą na koncie nie był wcale jedynym Polakiem, którego zobaczyliśmy tego wieczoru na boisku. W ekipie gospodarzy pełne 90 minut rozegrał Igor Lewczuk.
Monaco po sobotniej wygranej ma na swoim koncie 25 punktów i traci cztery „oczka” do liderującego Paris Saint-Germain. Jeśli zaś chodzi o Bordeaux, to drużyna ta pozostanie z szesnastoma punktami w dorobku.
VICTOIRRRREEEEE !!! Grosse performance collective des Rouge et Blanc
Znakomita forma kapitana przed zgrupowaniem! Kolejne gole Lewandowskiego [WIDEO]
Robert Lewandowski na dobre przełamał strzelecką niemoc w Chicago Fire. W nocy z sobotę na niedzielę, napastnik reprezentacji Polski zdobył bowiem dwie bramki.
Koszulki Lewandowskiego sprzedają się w jak świeże bułeczki. MLS opublikowała zestawienie
Robert Lewandowski wzbudza za oceanem olbrzymie zainteresowanie. Koszulki kapitana reprezentacji Polski są czwartymi najczęściej kupowanymi spośród wszystkich zawodników występujących w Major League Soccer.
Tragiczne informacje napłynęły z Hiszpanii. Jesús de Miguel, piłkarz CD Tenerife, zmarł we wtorek rano w wyniku poważnego wypadku, do którego doszło dzień wcześniej podczas meczu z FC Andorra. Miał 30 lat.
Zdrowie w dalszym ciągu nie oszczędza Jakuba Modera. Wydawało się, że na horyzoncie pojawiło się światełko w tunelu, gdy 36-krotny reprezentant Polski zaliczył ostatnio epizodyczny występ w potyczce z PSV Eindhoven. Niestety, znów doskwierają mu jednak pewne problemy.