Gospodarze byli zdecydowanymi faworytami spotkania i od początku przeszli do zdecydowanej ofensywy. Na efekt w postaci gola nie musieliśmy zbyt długo czekać, ponieważ już w 8. minucie prowadzenie Anderlechtowi dał Sofiane Hanni.
Goście nie zdołali się jeszcze na dobre otrząsnąć po stracie pierwszej bramki, a już piłkarze z Brukseli podwyższyli na 2:0. W 21. minucie drugiego gola dołożył Leander Dendoncker i było już jasne, że stołeczna drużyna punktów tego dnia nie straci.
Anderlecht nie zwalniał tempa i na początku drugiej połowy zdobył kolejnego gola, ponownie autorstwa Dendonckera, który popisał się kapitalnym uderzeniem z dystansu.
W doliczonym czasie gry jeszcze jedną bramkę dorzucił Hanni i wysoka wygrana Anderlechtu stała się faktem. Wspomniany Łukasz Teodorczyk przebywał na boisku od początku do końca, jednak tym razem nie udało mu się wpisać na listę strzelców i dopisać na swoje konto kolejnych goli.