Do czwartku wszyscy wiślaccy kadrowicze powrócili do Krakowa. – Każda dobra drużyna miewa problemy z powołaniami ich zawodników. Tym razem wszyscy wrócili zdrowi. Czarek Wilk miał nawet niezłe wakacje z reprezentacją Polski – żartował w piątek trener Robert Maaskant cytowany przez serwis wislakrakow.com.
Pod Wawel wrócił też w czwartek Osman Chavez, który do Polski podróżował z Azji. – Jego bilety zarezerowała federacja Hondurasu. Próbowaliśmy trochę przyspieszyć jego powrót. Ostatecznie wrócił w czwartek, ale to tak silny zawodnik, że nawet gdyby wrócił w sobotę, to mógłby zagrać przeciwko Jagiellonii w niedzielę – komplementował swego zawodnika Maaskant.
Jeśli chodzi o pozostałych graczy „Białej Gwiazdy”, to tylko Gordan Bunoza jest niezdolny do gry. Wystąpić powinien natomiast Dragan Paljić. – Szybko dochodzi do siebie. Jego kontuzja nie uniemożliwia gry, powołuje jednak duży dyskomfort w grze. Będzie jednak trenował i w piątek, i w sobotę, zatem w niedzielę powinien być gotów do meczu – powiedział Maaskant.
Jagiellonia nie dojechała do Krakowa, a Adrian Siemieniec zdrowo się nasłuchał [KOMENTARZ]
Biała Gwiazda rozegrała zdecydowanie najlepszy mecz od powrotu do Ekstraklasy. Pokonała 2:0 Jagiellonię i był to najniższy wymiar kary dla zespołu z Białegostoku. Oba gole zdobył Angel Rodado, który pozwolił błyskawicznie zapomnieć kibicom w Krakowie, że jeszcze przed chwilą martwili się odejściem Jordiego Sancheza.