Wrócił do Bundesligi, teraz chce wrócić do polskiej kadry
Po powrocie do Bundesligi może być o to o wiele łatwiej. Sebastian Tyrała wraz ze swoją ekipą z Fuerth od nowego sezonu walczył będzie w niemieckiej elicie. Z naciskiem na walczył, bo w poprzednim sezonie nie miał ku temu wielu okazji przez kontuzję.
– Przez kontuzję straciłem pół roku. To był trudny okres, ale nie straciłem wiary, że wrócę do piłki – podkreśla zawodnik.
– Limit pecha już wyczerpałem. Przede mną jeszcze minimum dziesięć lat grania na dobrym poziomie. Na razie jestem podekscytowany, że znów zagram w Bundeslidze – przyznaje zawodnik Greuther Fuerth, który w niemieckiej elicie debiutował dwa lata temu w barwach Borussii Dortmund.
– W Dortmundzie grałem przez pięć lat, w 2010 mogłem tam zostać, klub zaproponował mi dwuletnią umowę. Ale spotkałem się z trenerem Kloppem i powiedziałem, że muszę odejść, żeby grać. Choćby do drugiej ligi. Zrobiłem krok do tyłu, aby teraz wrócić mocniejszy – wspomina.
Marzeniem Tyrały jest powrót do reprezentacji Polski (debiutował w 2008 roku w meczu z Serbią). – Ostatnio nie dawałem selekcjonerowi podstaw do tego, żeby mnie powołał. Ale wierzę, że jeszcze zagram dla Polski. Koszulka z debiutu to moja najcenniejsza pamiątka, wisi w domu na ścianie – przyznaje Tyrała.
Gigant kupi Olise? Jasne stanowisko Bayernu Monachium
Michael Olise to fundamentalna postać Bayernu Monachium. Giganci ustawiają się w kolejkę, ale Bawarczycy nie zamierzają sprzedawać francuskiego gwiazdora.