Tak postawione pytanie wydaje się być dość infantylne, ale przy głębszym zastanowieniu odpowiedź nie jest taka oczywista. Jasne, szum medialny, a przelew i przeprowadzka to dwa różne bieguny, ale my już teraz zastanawiamy się nad ewentualnymi konsekwencjami. Możliwe przecież, że negatywnymi.
Media od samego rana wałkują temat negocjacji na linii Warszawa – Dortmund. Nie jest to wcale informacja nowa, bo już od dobrych kilku tygodni mówi się o możliwości takiej właśnie transakcji. Niemiecki menedżer Wolskiego, Maik Barthel przyznał na łamach niemieckiej prasy, że prowadzi już rozmowy z Michaelem Zorkiem. Młodzieniec ze stolicy znalazł się na liście życzeń Juergena Kloppa i być może już po Euro 2012 zagra na niemieckich boiskach. Super, bo Klopp i jego asystenci to wspaniali specjaliści.
– Dla Rafała Borussia oczywiście byłaby wspaniałym wyzwaniem, ale także inne wielkie kluby kontaktowały się z nami w sprawie ewentualnego transferu. Decyzja zostanie podjęta na koniec czerwca – powiedział Barthel.
Zarówno piłkarz, jak i jego przedstawiciele czekają na rozwój wydarzeń i ewentualne popisy pomocnika na Euro. Podczas zgrupowania w Lienzu Wolski prezentował się bowiem znakomicie i nie jest wcale powiedziane, że nie dostanie szansy w turnieju. Dobry występ podbije i tak wysoką cenę (na teraz to podobno 4,5 miliona euro, co wydaje się kwotą niemożliwą – za tyle przechodził przecież do Borussii Robert Lewandowski).
Pytanie tylko, czy Wolskiemu ewentualne przejście do klubu z Dortmundu wyjdzie na dobre? Owszem, chłopak jest niebywałym wręcz talentem, który w niedalekiej przyszłości może osiągnąć tyle, ile trójka z BVB, ale zbyt szybka przeprowadzka może przecież doprowadzić do takiej sytuacji, w której niedawno znaleźli się Świerczok, Klich i Sobiech. Tym bardziej, że Borussia ma w swojej stajni sprawdzone konie. Odchodzi Kagawa, ale w zespole pozostają Kuba, Goetze, Perisić, Grosskreutz, a na dodatek za grubo ponad 10 milionów sprowadzony został Marco Reus. Wolski w momencie, gdy powinien grać i się rozwijać, zasiadłby najprawdopodobniej na ławce rezerwowych.
Nie ma w tym jednak żadnej pewności (wymieniliśmy większą część graczy ofensywnych, ale nie wszyscy przecież występują na pozycji playmakera, bo pod nieobecność Kagawy i Goetze robił to również Lewandowski). Sprawa nie jest jednak dla nas tak oczywista, jak dla większości kibiców rozentuzjazmowanych na samą myśl o pęczniejącej, dortmundzko – polskiej przystani. Szkoda byłoby stracić taką perłę, więc wszystko, co jej dotyczy, powinno być robione z głową. Wolski powinien się chyba kilka razy zastanowić, czy lepsza będzie walka o miejsce w kadrze BVB, czy w europejskich pucharach z Legią…
Jakub Adkonis w bieżącym sezonie jest wypożyczony z Legii Warszawa do Pogoni Grodzisk Mazowiecki. Wszystko wskazuje na to, że 18-latek tego lata wróci na Łazienkowską, ale tylko na chwilę.
Zmiana bramkarza na mecz o utrzymanie? To bardzo możliwe
Już jutro odbędzie się spotkanie, które zdecyduje o dalszym losie Lechii Gdańsk w PKO BP Ekstraklasie. Wygląda na to, że gdański klub wystawi w tym spotkaniu innego bramkarza.