– Po przebiegu meczów ligowych, w których tracimy punkty u siebie i na wyjeździe musimy skoncentrować się maksymalnie na finale Pucharu Polski. Nie pozostaje nam nic innego jak jego wygranie, by nie zostać z niczym na koniec sezonu – ocenił obrońca Lecha Poznań, Hubert Wołąkiewicz przed wtorkowym starciem z Legią Warszawa na stadionie w Bydgoszczy.
– Występ w takim meczu na pewno jest dla każdego zawodnika czymś szczególnym. Mnie będzie to dane po raz pierwszy i jeśli zagram od pierwszych minut, to będę się bardzo cieszył – dodał reprezentant Polski. – Ciężko ocenić Legię. Wiadomo jak spisuje się w tym sezonie – gra w kratkę, tak jak i my, ale we wtorek na pewno będzie ciekawie. Mecz meczowi nie jest równy, a potyczki Lecha z Legią na pewno są dobre.
W ostatnich dniach kiepsko spisująca się wiosną Legia wygrała z Widzewem, Lech przegrał natomiast w Lubinie. – Na pewno jest obecnie plus po stronie Legii, ale nas jeszcze bardziej ostatni wynik zmobilizuje do tego, by wygrać – zakończył Wołąkiewicz.
Gdy w 36. minucie czerwoną kartkę zobaczył Jeremy Blasco, wydawało się, że Lechia Gdańsk po raz pierwszy w Ekstraklasie zwycięży w Radomiu. Gra w osłabieniu przez prawie godzinę nie załamała jednak Radomiaka.
Gorąco na ławce Lechii! Starcie trenera z dyrektorem technicznym
W czasie meczu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy, między Radomiakiem Radom, a Lechią Gdańsk doszło do nietypowej sytuacji. Przy ławce rezerwowych słownie starli się trener z dyrektorem technicznym.