– Nie chciałbym komentować decyzji sędziego, który usunął mnie z boiska w samej końcówce. Przyznaję, że wykonałem ruch w stronę zawodnika Śląska Wrocław, ale na pewno go nie kopnąłem – powiedział po meczu ze Śląskiem Wrocław (2:2), obrońca Lecha Poznań, Hubert Wołąkiewicz.
– Źle weszliśmy w to spotkanie. Straciliśmy bramkę z karnego, choć moim zdaniem jeśli w ogóle faul był, to przed polem karnym. Nie interesują mnie wyniki innych zespołów i to, czy są one korzystne dla nas, czy nie. Musimy patrzeć na siebie. Dziś zdobyliśmy punkt i trzeba to uszanować – stwierdził piłkarz Lecha.
Jagiellonia nie dojechała do Krakowa, a Adrian Siemieniec zdrowo się nasłuchał [KOMENTARZ]
Biała Gwiazda rozegrała zdecydowanie najlepszy mecz od powrotu do Ekstraklasy. Pokonała 2:0 Jagiellonię i był to najniższy wymiar kary dla zespołu z Białegostoku. Oba gole zdobył Angel Rodado, który pozwolił błyskawicznie zapomnieć kibicom w Krakowie, że jeszcze przed chwilą martwili się odejściem Jordiego Sancheza.