Jack Wilshere nadal nie znalazł nowego klubu. Anglik trenuje z Arsenalem, ale czeka na ofertę z MLS.
Nie tak miała wyglądać kariera Wilshere’a.
Wilshere spędził w Arsenalu połowę życia. Dekada seniorskiego grania w ekipie Kanonierów była jego najlepszym czasem. Później grał w West Hamie, a ostatnio w Bournemouth. Od czasu rozstania z Wisienkami pozostaje bez klubu.
Przedłużające się poszukiwania nowego klubu zmusiły 34-krotnego reprezentanta Anglii nawet do rozmyślań o przedwczesnym zakończeniu kariery. A przecież nie ma nawet 30 lat. W trudnym momencie pomocną dłoń wyciągnął Arsenal i pozwolił Wilshere’owi na trenowanie z drużyną.
Wilshere nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w futbolu, choć w Europie dosyć zgodnie uznano, że jego apanaże nie współgrają z jakością piłkarską. Być może Anglik wyląduje w MLS. Okres przygotowawczy w Stanach Zjednoczonych startuje 1 stycznia.
Angielski pomocnik obecnie jest wyceniany na 2,5 mln euro.
Trener Liverpoolu broni nowego gracza. „Dajcie mu czas”
Bradley Barcola rozegrał w Liverpoolu FC już cztery mecze, ale nie strzelił jeszcze gola, ani nie zanotował asysty. Szkoleniowiec The Reds, Andoni Iraola jest jednak przekonany, że francuski skrzydłowy wkrótce zacznie grać na miarę oczekiwań.
Xabi Alonso niepocieszony. „Tak nie można grać w Premier League”
Chelsea FC momentami miała sporą przewagę w rywalizacji z Brentfordem FC. Mimo to przegrała z The Bees aż 0:3, co mocno zasmuciło szkoleniowa The Blues, Xabiego Alonso.