Wiesław Wilczyński miał być tym człowiekiem, który uratuje Widzew Łódź. Jak się jednak okazało, chęci to jedno, a realne możliwości to drugie. Sytuacja klubu jest tak dramatyczna, że nawet cudotwórca by nie pomógł. Co dalej z Dudą? Inter chce się wycofać – KLIKNIJ!
Warszawski biznesmen wydał stosowne oświadczenie, w którym odniósł się do swoich starań i ewentualnej dalszej pomocy Widzewowi.
„Dokładna analiza dostępnych mi dokumentów, sprawozdań finansowych pozbawiła mnie złudzeń, że klub można uratować. Zadłużenie 17 milionów złotych, plus środki na bieżącą działalność (w razie kontynuacji) 3 miliony, razem 20 milionów” – czytamy w oświadczeniu Wilczyńskiego.
Remis w Siedlcach. Pogoń podzieliła się punktami z Ruchem
Podopieczni Waldemara Fornalika kontynuują serię meczów bez porażki, choć niewiele brakowało, by wrócili z Siedlec na tarczy. W samej końcówce jeden punkt zapewnił Niebieskim młody Max Pawłowski.
Kluby 1. Ligi wydały ponad 298 mln zł na wynagrodzenia
Kluby Betclic 1. Ligi przeznaczyły w sezonie 2025/26 ponad 298 mln zł na wynagrodzenia. Tylko siedem zespołów spełniło zaostrzony wymóg UEFA, zgodnie z którym koszty płac nie powinny przekraczać 70 proc. przychodów. Najwyższy wskaźnik odnotowała Polonia Warszawa – aż 164 proc. Z kolei najwięcej na wynagrodzenia wydał Śląsk Wrocław.