Kamil Wilczek nie znajduje się w tym sezonie w zbyt wysokiej formie i może się okazać, że będzie miał problem z powołaniem na finały mistrzostw świata. Konkurencja jest spora, ale napastnik duńskiego Broendby Kopenhaga nie składa broni.
Czy Kamil Wilczek zagra na mistrzostwach świata? (fot. Łukasz Skwiot)
30-latek wystąpił od początku kampanii w 26 meczach swojego klubu, w których strzelił siedem goli i zapisał na swoim koncie jedną asystę. Rywale jednak nie śpią, a swój akces do kadry na mundial zgłaszają m.in. Łukasz Teodorczyk, Jakub Świerczok, Jarosław Niezgoda czy Dawid Kownacki.
Pewniakiem u Adam Nawałki jest oczywiście Robert Lewandowski, a powołanie na mistrzostwa świata – o ile tylko zdrowie będzie dopisywać – powinien otrzymać Arkadiusz Milik. W takiej sytuacji można się spodziewać, że wyścig o kolejne miejsca przeznaczone właśnie dla napastników będzie niezwykle zacięty.
Co na to wszystko Kamil Wilczek? – Od początku eliminacji robię wszystko, żeby pojechać na mistrzostwa świata. Muszę bić się o to podczas każdego treningu, każdego meczu. Trzy najbliższe miesiące będą ciężką pracą, ale wierzę, że da mi ona miejsce w drużynie, która zagra w Rosji – powiedział w rozmowie ze „sport.tvp.pl”.
Jak do tej pory Wilczek rozegrał w biało-czerwonych barwach zaledwie trzy spotkania. W tym czasie nie udało mu się strzelić ani jednego gola.
Media: Mateusz Żukowski coraz bliżej reprezentacji Polski
Mateusz Żukowski jest liderem klasyfikacji strzelców 2. Bundesligi. Zawodnik jest bacznie obserwowany przez sztab szkoleniowy reprezentacji Polski i jest bardzo duża szansa, że zobaczymy go na czerwcowym zgrupowaniu.