W pierwszym spotkaniu II rundy eliminacyjnej Ligi Europy Piast Gliwice przegrał 1:2 z Qarabag FK. Jednak w śląskim klubie wszyscy wierzą w awans.
– Żeby przejść dalej, nasza gra musi być wyrównana i musimy zagrać dwie takie same połowy. Do tego jesteśmy przygotowani. Musimy zwracać uwagę na środek pola i ten fragment boiska musimy opanować i na nim dominować. Wydaje mi się, że może się to okazać kluczem do zwycięstwa – podkreślił Kamil Wilczek.
Piast chce dobrze wykonywać stałe fragmenty gry. – Jesteśmy wyższym zespołem, dochodzą do tego dobrze egzekwowane przez Tomka Podgórskiego rzuty wolne i rożne. W tym też upatrujemy swojej szansy – zakończył gracz Piasta.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.