W sobotnie popołudnie odbędzie się pierwszy półfinał Pucharu Anglii. Na słynnym stadionie Wembley Arsenal zmierzy się z Wigan Athletic i zdaniem Roberto Martineza, popularni Atleci wcale nie są bez szans.
Zdaniem byłego menedżera Wigan, presja jest po stronie Arsenalu, którego obecnie uważa się za murowanego faworyta do wygrania rozgrywek FA Cup. – To jest właśnie najtrudniejsza rzecz w piłce nożnej. Radzenie sobie z presją i oczekiwaniami – powiedział.
– Arsenal jest faworytem i po prostu musi wygrać i awansować do finału. Nieważne jak, nieważne w jakim stylu. Od tej drużyny tego się po prostu wymaga. Wigan ma jednak doświadczenie w grze na Wembley w dwóch ostatnich sezonach. Wiem, że piłkarz wyjdą na boisko i zrobią swoje – dodał.
W drugim półfinale Pucharu Anglii Hull City zmierzy się z Sheffield United.
Trener Liverpoolu broni nowego gracza. „Dajcie mu czas”
Bradley Barcola rozegrał w Liverpoolu FC już cztery mecze, ale nie strzelił jeszcze gola, ani nie zanotował asysty. Szkoleniowiec The Reds, Andoni Iraola jest jednak przekonany, że francuski skrzydłowy wkrótce zacznie grać na miarę oczekiwań.
Xabi Alonso niepocieszony. „Tak nie można grać w Premier League”
Chelsea FC momentami miała sporą przewagę w rywalizacji z Brentfordem FC. Mimo to przegrała z The Bees aż 0:3, co mocno zasmuciło szkoleniowa The Blues, Xabiego Alonso.