Coraz więcej mówi się o przyszłości Eduardo Camavingi w zespole Rennes. Młody zawodnik chce zmienić otoczenie, jednak nie kwapi się do wyjazdu z Francji. Otwiera to furtkę zespołowi PSG, jednak Rennes chce olbrzymich pieniędzy za swoją gwiazdkę.
Eduardo Camavinga zmieni klub? (fot. Reuters)
Niespełna 19-letni Eduardo Camavinga jest gwiazdą na francuskich boiskach. Młody zawodnik bryluje świetną techniką i zabójczą skutecznością, z każdym, kolejnym sezonem coraz bardziej błyszczy i drużyna Rennes robi się mu za ciasna. Kwestią czasu jest transfer młodego zawodnika i rozwój w innym, o wiele silniejszym klubie.
Według dziennikarzy RMC, Camavinga już teraz chciałby opuścić Rennes i dołączyć do innego zespołu. To samo źródło podkreśla, że 19-latek nie chce jeszcze wyjeżdżać z Francji i zamierza kontynuować karierę w Ligue 1. Idąc tym tropem, jedynym klubem, do którego mógłby dołączyć jest PSG, które od bardzo dawna jest nim zainteresowane. Paryżanie jako jedyni we Francji są w stanie finansowo zrealizować ten transfer.
Rennes jest świadome sytuacji z Camavingą, którego kontrakt z klubem jest ważny do końca czerwca 2022. Biorąc pod uwagę, że piłkarz urodzony w Angoli nie przedłuży umowy, nadchodzące lato będzie ostatnią okazją do sprzedaży piłkarza i zarobienia porządnej gotówki. Dziennikarze RMC dotarli do informacji, według której działacze Les Rouge et Noir życzą sobie 100 milionów euro!
Camavinga jest wyceniany na kilkadziesiąt milionów euro, jednak wydaje się, że wycena Rennes jest zawyżona. PSG nie narzeka na sytuację finansową i może pozwolić sobie na bajońskie wydatki, jednak raczej nie wyłoży takiej sumy za zawodnika, którego kontrakt kończy się w następnym roku. Z drugiej jednak strony jeśli Camavinga w tym roku nie zmieni klubu i w lipcu 2022 roku będzie wolnym zawodnikiem, wszystkie najsilniejsze kluby w Europie rzucą się po zawodnika i jego zakontraktowanie będzie o wiele bardziej trudniejsze.
Wygranie MLS jest trudniejsze niż Ligi Mistrzów? Mistrz świata nie ma wątpliwości
Zawodnik Interu Miami – Rodrigo De Paul po wygraniu MLS stwierdził, że zdobycie najważniejszego trofeum w Stanach Zjednoczonych jest trudniejsze niż wygranie Ligi Mistrzów.