Łukasz Fabiański musiał dwukrotnie wyciągać piłkę z siatki i jego West Ham poległ z Brentford 1:2. W pozostałych meczach rozgrywanych równolegle w Premier League, Tottenham pokonał Aston Villę natomiast Leicester roztrwonił przewagę i raptem zremisował z Crystal Palace.
Tomáš Souček nie pomógł swojej drużynie (fot. Reuters /Forum)
West Ham notuje kolejną porażkę w Premier League! Tym razem „Młoty” nie dały rady piłkarzom Brentford, którzy coraz śmielej poczynają sobie w angielskiej elicie. Tym razem „Pszczoły” pokonały West Ham 2:1 po bramkach Bryana Mbuemo i Yoane Wissa. Piłkarz z Konga trafił do siatki w 95 minucie, dając wygraną swojej drużyny rzutem na taśmę.
Jedynego gola drużynie z Londynu trafił Jarrod Bowen.
Łukasz Fabiański rozegrał pełne spotkanie i jak można się domyślić, dwukrotnie wyciągał piłkę z siatki. Polski bramkarz zagrał jednak dobre spotkanie i kilkukrotnie ratował swój zespół skutecznymi interwencjami.
***
Tottenham przełamał się po trzech ostatnich porażkach w lidze, tym razem piłkarze Nuno Espirito pokonali Aston Villę 2:1. W 27. minucie Emile Hojbjerg dał prowadzenie Kogutom, które utrzymało się do końca pierwszej części spotkania. W drugiej połowie Ollie Watking wyrównał wynik meczu, jednak samobójcze trafienie Matta Targeta z 71. minuty było decydującym o wyniku meczu.
Pełny mecz na prawej stronie rozegrał Matty Cash. Zawodnik starający się o polski paszport nie był dziś najjaśniejszym punktem „The Villans” i popełnił kilka błędów. Był również niedokładny w podaniach oraz górnych piłkach posyłanych do swoich kolegów.
***
To nie jest najlepszy okres dla Leicester City. Lisy ciągle liżą rany po klęsce w Warszawie z Legią w ramach Ligi Europy. W niedzielne popołudnie na Selhurst Park nic nie zapowiadało ich katastrofy. Po trafieniach Kellechi Iheanacho oraz Jamie Vardy’ego Leicester prowadziło z „Orłami” 2:0. W drugiej połowie gospodarze przejęli prym i po trafieniach Michaela Ollise i Jeffrey’a Schluppa wyrównali stan meczu, wyrywając jeden punkt z rąk byłego mistrza Anglii.
Trener Liverpoolu broni nowego gracza. „Dajcie mu czas”
Bradley Barcola rozegrał w Liverpoolu FC już cztery mecze, ale nie strzelił jeszcze gola, ani nie zanotował asysty. Szkoleniowiec The Reds, Andoni Iraola jest jednak przekonany, że francuski skrzydłowy wkrótce zacznie grać na miarę oczekiwań.