Na zakończenie 29. serii spotkań niemieckiej ekstraklasy FC Koeln podejmie przed własną publicznością RB Lipsk. Czy TimoWerner odrobi część strat do Roberta Lewandowskiego?
Byki z Lipska nie są w najlepszych humorach po powrocie Bundesligi. Werner i spółka mieli odrabiać straty do Borussii Dortmund i Bayernu Monachium, a tymczasem po trzech pierwszych kolejkach różnica pomiędzy prowadzącą dwójką, a Lipskiem się powiększyła.
Trzeci zespół poprzedniego sezonu niemieckiej ekstraklasy w trzech spotkaniach zdobył zaledwie pięć punktów. Wydawało się, że zespół Red Bulla bez większych problemów powinien odnieść komplet zwycięstw, tym bardziej, że dwa mecze rozgrywał na swoim stadionie. Wpadek z Freiburgiem i Herthą jednak nikt nie przewidywał…
Dzisiaj Lipsk traci pięć punktów do wicelidera z Dortmundu i aż dwanaście do lidera z Monachium. Marzenia o mistrzostwie można już spokojnie odkładać na kolejny sezon. Wicemistrzostwo jest jak najbardziej w zasięgu, ale warunek jest jeden – trzeba wygrywać wszystko do 34. kolejki Bundesligi.
Lipsk musi wygrywać, a TimoWerner musi strzelać, jeśli marzy o dogonieniu RobertaLewandowskiego w klasyfikacji strzelców. Niemiec traci do Polaka pięć goli i ma do rozegrania sześć meczów – RL9 swoje spotkanie w ramach 29. kolejki już rozegrał. Strata z jednej strony niewielka, ale z drugiej, patrząc na formę Lewego, raczej trudna do odrobienia.
Dzisiaj będzie miał okazję postawić pierwszy z pięciu kroków, aby zbliżyć się do Polaka. Rywalem Lipska będzie FC Koeln, a Werner w ośmiu meczach przeciwko Kozłom strzelił trzy gole i zaliczył dwie asysty. Czy dzisiaj poprawi ten dorobek w delegacji? Początek spotkania o 20:30.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.