Zdaniem Arsene’a Wengera Manchesterowi United trudno będzie ustabilizować formę po pierwszej ligowej porażce, której „Czerwone Diabły” doznały w poprzedniej kolejce. Menadżer Arsenalu Londyn przypomniał z tej okazji serię 49 meczów bez przegranej „Kanonierów”, która zakończyła się w 2004 roku.
Zespół z Londynu zatrzymali wtedy właśnie podopieczni sir Alexa Fergusona wygrywając na Old Trafford 2:0 w słynnym meczu pełnym kontrowersyjnych decyzji sędziowskich oraz zakończonym starciem piłkarzy obu drużyn w tunelu prowadzącym do szatni.
Nadzieje „Czerwonych Diabłów” na rozegranie obecnego sezonu Premier League bez porażki prysły wraz z wyjazdową przegraną 1:2 z Wolverhampton Wanderers. Arsene Wenger nie ukrywa, że z zainteresowaniem będzie się przyglądał reakcji drużyny z Manchesteru na koniec tej wspaniałej serii.
– Zobaczymy, będę to obserwował, ale zwykle radzą sobie w takich sytuacjach dobrze – przyznał menadżer „Kanonierów”. – Przed nimi mecz derbowy, w którym wszystko może się zdarzyć. Może to być szansa dla Manchesteru City na zbliżenie się do odwiecznego rywala. To będzie bardzo otwarte spotkanie, o wiele bardziej niż kiedykolwiek.
– Psychologicznie bardzo trudno jest wrócić do równowagi po zakończeniu tak długiej passy. Dla nas było to 49 spotkań, a przegraliśmy w szczególnych okolicznościach i przez poczucie niesprawiedliwości była to rzecz jeszcze trudniejsza do przełknięcia – dodał Francuz.
W razie porażki drużyny z Old Trafford, przy ewentualnym zwycięstwie w sobotnim starciu z Wolverhampton, Arsenal po tej kolejce zbliży się do lidera tabeli na dystans zaledwie jednego punktu.
Dublet Szymańskiego, asysta Frankowskiego! Błysk Polaków fundamentem zwycięstwa w Ligue 1
Rennes, w którym na co dzień występują Sebastian Szymański oraz Przemysław Frankowski pewnie pokonało Strasbourg 3:0. Biało-czerwoni odegrali nieocenioną rolę w tym zwycięstwie.
Uraz Pietuszewskiego! Trener przekazał nowe informacje
Oskar Pietuszewski nabawił się kontuzji mięśniowej przed meczem ligi portugalskiej. Trener FC Porto przekazał na konferencji, że uraz Polaka nie powinien okazać się poważny.
Oskar Pietuszewski z kolejną kontuzją! Miał wyjść w pierwszym składzie
Reprezentant Polski pierwotnie miał pojawić się w wyjściowej jedenastce na spotkanie FC Porto z Gil Vicente. Z uwagi na uraz mięśniowy na rozgrzewce, jego miejsce zajął Borja Sainz.