Nie milkną echa przejścia Antony’ego Martiala do Manchesteru United. Nieoficjalnie wiadomo, że Anglicy zapłacą za utalentowanego napastnika około 80 milionów euro, co wprawiło w spore osłupienie Arsene’a Wengera.
Wenger dobrze wie, że przepłacanie wcale nie jest środkiem do celu
Menedżer Arsenalu był podczas tego lata niezwykle oszczędny i wzmocnił swój zespół zaledwie jednym graczem. Na Emirates Stadium trafił Petr Cech, za którego Kanonierzy zapłacili 10 milionów funtów. W porównaniu z innymi klubami, jest to kwota symboliczna.
– Znalezienie dobrego piłkarza nie jest obecnie taką prostą sprawą. Widzieliście co się stało podczas ostatniego dnia okna, kiedy to Monaco sprzedało swojego zawodnika za 80 milionów – powiedział Wenger.
– To wszystko świadczy o tym, że liczba dostępnych na rynku graczy nie jest duża. Kupienie kogoś, kto od razu zagwarantuje wzmocnienie twojej drużyny, to spory problem – dodał.