Arsene Wenger zapowiedział, że nie zakaże swoim piłkarzom używania popularnego serwisu społecznościowego Twitter, choć Francuz dodał, iż będzie chciał na ten temat porozmawiać ze swoją drużyną.
Część piłkarzy Kanonierów korzysta z Twittera, przy pomocy którego w sieci zamieszczają oni swoje przemyślenia na różne tematy, także te związane z futbolem i klubem. Niedawno głośnym echem odbił się w Premiership wpis na Twitterze autorstwa gracza Liverpoolu, Ryana Babela, który miał na celu krytykę postawy arbitra Howarda Webba w przegranym przez The Reds meczu z Manchesterem United. Wenger chciałby zapobiec podobnym praktykom wśród swoich graczy.
– To nowy sposób na ekspresję swoich odczuć. Twitter może być używany przez piłkarzy we właściwy sposób, ale przykład Babela pokazuje zły sposób jego wykorzystania. Dla Liverpoolu to może być problem, ponieważ Holendrowi grozi przez to zawieszenie – stwierdził menedżer Arsenalu. – Osobiście jestem przeciwny takim działaniom w stosunku do piłkarzy, którzy wypowiadają jedynie swoją opinię, lecz musi to iść w parze z interesem klubu. Planujemy usiąść wraz z zawodnikami i wspólnie zastanowić się, jak wykorzystać portale społecznościowe dla dobra zespołu. Nie jestem bowiem przeciwny postępowi, to zawsze odwróci się przeciwko tobie – dodał Wenger.
– Kluczem jest pomyśleć, zanim coś się napiszę. Tu nie chodzi jedynie o rozmowę z przyjaciółmi, to przecież ogólnoświatowa sieć – podsumował francuski szkoleniowiec.
Niemiecki napastnik na celowniku klubów z Bundesligi i Premier League
Nicolo Tresoldi pokazuje się z dobrej strony na belgijskich boiskach. Obiecujące występy młodzieżowego reprezentanta Niemiec nie umknęły uwadze klubów z najmocniejszych lig na Starym Kontynencie.
Włodarze Porto podjęli decyzję ws. Kiwiora. Nie mieli wątpliwości
Latem ubiegłego roku Jakub Kiwior zamienił Arsenal na FC Porto na zasadzie wypożyczenia. „Smoki” zapewniły sobie opcję wykupu środkowego obrońcy i planują z niej skorzystać.
Feio powalczy o utrzymanie? Nowy klub ma go na radarze
Goncalo Feio wróci na ławkę trenerską, a przynajmniej za to się zanosi. 36-latek ma trafić do swojej ojczyzny i pomóc w walce o utrzymanie jednej z portugalskich drużyn.