Arsene Wenger nie ma ostatnio łatwego życia. Jego Arsenal spisuje się – mówiąc łagodnie – znacznie poniżej oczekiwań, o czym najlepiej świadczy sobotnia porażka na własnym boisku ze Swansea City 0:2.
Kanonierów po końcowym gwizdku żegnały gwizdy kibiców, którzy mają już dość średniactwa i oczekują walki o trofea. Sam Wenger przyznał podczas pomeczowej konferencji prasowej, że fani mieli pełne prawo do tego, by z trybun recenzować grę Arsenalu. – Jeśli mam być szczery, to doskonale ich rozumiem – stwierdził.
Francuski menedżer nie ma jednak wątpliwości, że on i jego piłkarze zdołają się przełamać i wyjść na prostą. – Kiedy upadamy, to musimy podnieść się z kolan. Ja jestem przekonany, że tak właśnie się stanie ponieważ mamy dobrych graczy, potrafimy grać w piłkę i chcemy wygrywać. Musimy tylko trzymać się razem – dodał.
Arsenal po 15 kolejkach ma na swoim koncie zaledwie 21 punktów i plasuje się dopiero na dziesiątym miejscu w ligowej tabeli. Kanonierzy notują tym samym najgorszy start w rozgrywkach za kadencji Wengera.
Czerwone Diabły szukają następcy Casemiro. Trzech kandydatów w grze
Z uwagi na odejście 33-latka i niepewną przyszłość Manuela Ugarte, władze United rozglądają się za nowymi pomocnikami. Jednym z kandydatów jest Carlos Baleba z Brighton.