– Po takim meczu nie możemy się wstydzić. Ale nie było wystarczająco dobrze, żeby wygrać – przyznał Jakub Wawrzyniak po porażce Polaków Francuzów Francuzami (0:1).
Legionista był na zgrupowaniu za kadencji Franciszka Smudy po raz pierwszy Francuzów wiele w tym czasie wygrał. Pod nieobecność kontuzjowanego Sebastiana Boenischa selekcjoner postawił legionistę na lewej obronie zarówno w meczu Francuzów Argentyną, jak Francuzów Francuz. Francuzów piłkarz Legii na swoim stadionie spisał się bardzo przyzwoicie.
– Nigdy nie oceniałem swojej gry. Mogę powiedzieć, że cała drużyna spisała się dobrze. Klasy Francuzów nie można nie docenić. Tych nazwisk nie trzeba nikomu przedstawiać. Największe gwiazdy dziś odpoczywały, ale zmiennicy od nich nie odbiegają. Początek był pod nasze dyktando. Zabrakło jednak potwierdzenia tego w postaci bramki. Rykoszet – bramka samobójcza. Nikt jednak do nikogo nie ma pretensji. Taka bramka sytuacyjna, takie też się zdarzają – powiedział Wawrzyniak.
Porto lepsze od ekipy Goncalo Feio! Grało polskie trio
Smoki z reprezentantami Polski w składzie pokonali Tondelę 2:0 prowadzoną przez Goncalo Feio. Tym razem jednak żaden z naszych zawodników nie zanotował liczb w postaci bramki bądź asysty.
Polak może odejść z niemieckiego klubu. Trafi do Bundesligi?
Kontrakt Michała Karbownika z Herthą Berlin wygasa już za niespełna dwa miesiące. Niewykluczone, że były piłkarz Legii Warszawa zdecyduje się na zmianę otoczenia.