Marcin Wasilewski, piłkarz Anderlechtu uważa, że Standard Liege jest jak najbardziej w zasięgu Wisły Kraków. Biała Gwiazda zagra z Belgami w 1/16 finału Ligi Europy.
– Standard to dobry zespół, ale… Wisła też jest dobra. Mój Anderlecht pokonał Standard w niedzielę 2:1, mimo że rywal się napinał, bo chciał się zrewanżować za wpadkę 0:5 w poprzednim meczu. Wisłę też stać na wygraną – przyznaje Wasilewski w rozmowie z Super Expressem.
– O umiejętności Wisły się nie boję, martwi mnie tylko różnica w liczbie meczów. Standard w tym roku zagrał sześć ligowych i pucharowy, a Wisła żadnego. Nie tak łatwo to zniwelować – zauważa jednak obrońca reprezentacji Polski.
Mecz Wisła – Standard rozpocznie się w czwartek o godzinie 21:05.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.