Legia Warszawa zajmuje aktualnie pierwsze miejsce w tabeli T-Mobile Ekstraklasy i tylko od niej zależy, czy zdoła obronić fotel lidera. O mobilizację przed meczem z PGE GKS-em Bełchatów zaapelował pomocnik Wojskowych Janusz Gol.
Jego zdaniem, piłkarze GKS-u przyjadą do stolicy z mocnym postanowieniem urwania punktów liderowi. – Spotkanie z GKS-em jest dla nas bardzo istotne w kontekście walki o mistrzostwo Polski – powiedział.
– Potrzebujemy punktów, aby obronić pozycję lidera. Bełchatowianie przyjadą do Warszawy, aby zbliżyć się do celu, jakim jest utrzymanie w Ekstraklasie. Nasi rywale zrobią wszystko, aby zdobyć w stolicy przynajmniej jedno „oczko” i na pewno nie położą się przed nami – wyznał Gol.
– W bieżącym sezonie GKS pokazał, że potrafi ogrywać najlepszych. Wygrane z Lechem i Polonią oraz remis z Wisłą potwierdzają niezłą dyspozycję tego zespołu, ale jeżeli chcemy być mistrzem, to musimy wygrywać takie spotkania. Najważniejsze są punkty – dodał pomocnik Legii.
Jeśli Legia pokona Bełchatów, to bez względu na wyniki meczów Ruchu z Wisłą i Lecha ze Śląskiem, utrzymaja pierwsze miejsce w ligowej tabeli.
Po 110 dniach od meczu o Superpuchar Polski, Górnik Zabrze znów zmierzył się z Lechem Poznań, tym razem rewanżując się za porażkę 1:3. W lipcu mistrz Polski wygrał dzięki dużej intensywności, teraz zapłacił cenę za niewytłumaczalny minimalizm.
Zbigniew Boniek odniósł się do zwolnienia Aleksandara Vukovicia z Widzewa Łódź. Były prezes PZPN mówi, że wyglądało to podobnie jak z Paulo Sousą. Łukasz Masłowski miał być od początku przeciwko Serbowi.