Dość niespodziewanie GKS Tychy plasuje się w czubie pierwszoligowej tabeli i włączył się do walki o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej. I o ile jeszcze niedawno wszyscy traktowali podobne zapowiedzi z przymrużeniem oka, to jednak teraz nie jest to wcale takie niemożliwe.
– Trener Piotr Mandrysz, analizując sytuację w tabeli w poprzednim sezonie, powiedział, że do utrzymania potrzeba 40 punktów. My mamy na razie 36, a więc planu minimum jeszcze nie wykonaliśmy. Z drugiej strony, coraz głośniej w szatni po wygranych meczach rozbrzmiewa głos Piotrka Rockiego „ekstraklasa albo śmierć”. Dołączamy do niego i choć na początku wydawał się nam to „dobry żart” od pewnego czasu traktujemy swoje miejsce w tabeli coraz poważniej. Zresztą pytany o nasze plany na ten sezon, Henryk Drob, dyrektor sportowy, powiedział, że nikt nie zabronił nam wygrywać. Gramy dobrze i to jest najważniejsze – podkreśla Łukasz Kopczyk, środkowy obrońca GKS-u Tychy.
Tyszanie tracą do liderującej Cracovii tylko cztery punkty.
Królewskiemu trzeba oddać co królewskie [KOMENTARZ]
Stało się. Po najdłuższej w historii, bo aż czteroletniej przerwie, Biała Gwiazda wraca do Ekstraklasy. Jak sobie w niej poradzi to dzisiaj wielka niewiadoma, bo przez ten czas mocno zmienił się i klub z Reymonta i liga. Na razie jednak w Krakwie jest czas na świętowanie.
Wisła Kraków oficjalnie wraca do Ekstraklasy! Wielki dzień Białej Gwiazdy!
Wisła Kraków po czterech latach przerwy wraca na najwyższy poziom rozgrywkowy w Polsce. Biała Gwiazda pokonała Chrobry Głogów i jest już pewna gry w Ekstraklasie w sezonie 2026-27.