W Pogoni odetchnęli z ulgą. „Najważniejszy jest awans”
Pogoń Szczecin dopiero po dogrywce pokonała I-ligową Odrą Opole 1:0. Mimo męczarni z jednym ze słabszych zespołów z Betclic 1 Ligi, w Szczecinie dominuje przede wszystkim poczucie ulgi.
Pogoń Szczecin w regulaminowym czasie gry miała zdecydowaną przewagę, oddając w tym czasie prawie 30 strzałów na bramkę gospodarzy. Piłka jednak nie chciała wpaść do bramki przeciwnika. – Strzeliliśmy dopiero po dogrywce i do końca było nerwowo. Myślę, że zagraliśmy całkiem dobre spotkanie. Wykreowaliśmy dobrą liczbę sytuacji bramkowych. Jakość boiska nie pomagała nam w grze. Zrobiliśmy to co najważniejsze: wygraliśmy i idziemy dalej. Niech teraz inni walczą, my jesteśmy już w szesnastce drużyn i chcemy więcej. To było najważniejsze na dziś – przyznał Paweł Ozga, na ławce Portowców zastępujący Roberta Kolendowicza.
Skąd zatem, mimo tak olbrzymiej przewagi szczecinian, takie męczarnie i zapewnienie sobie awansu do 1/8 finału Pucharu Polski dopiero po dogrywce? – Chcieliśmy strzelić szybciej i wygrać w regulaminowym czasie. Mieliśmy mnóstwo okazji bramkowych. Był słupek Adriana Przyborka, czy świetny strzał Wahana. Ze strony Odry pamiętam jedynie świetny strzał z końcówki dogrywki, przy którym kapitalną interwencją popisał się Krzysztof Kamiński. Na pewno dzisiejsze spotkanie kosztowało nas wiele sił w kontekście kolejnego meczu ligowego, ale dziś ważniejsze jest, że awansowaliśmy. I dobrze pamiętamy, jak dużo zespołów z ekstraklasy już odpadło z PP – dodał.
Ozga podkreślił również znaczenie dla zespołu Kamila Grosickiego, którego gol w 92. minucie zapewnił Pogoni awans do ćwierćfinału rozgrywek. – Kamil Grosicki jest jednym z najlepszych zawodników w lidze, a jeśli chodzi o ofensywnych skrzydłowych, najlepszy w lidze. W odpowiednim momencie, podobnie jak w poprzedniej edycji rozgrywek z Podbeskidziem Bielsko-Biała, dał nam gola wartego awansu. To przyjemność z nim pracować – stwierdził.
Łukasz Tomczyk skomentował porażkę w finale pucharu Polski. „Górnik niczym mnie nie zaskoczył”
Raków Częstochowa przegrał w finale pucharu Polski 0:2 z Górnikiem Zabrze. Medaliki zagrali bardzo słabe spotkanie, a w dodatku w końcówce czerwoną kartkę wyłapał Jonatan Braut Brunes.
Podolski kończy karierę? Legenda przemówiła do kibiców
Po wygraniu pucharu Polski z Rakowem Częstochowa (2:0) Lukas Podolski przemówił do Torcidy. Wielokrotny reprezentant Niemiec w wypowiedzi przemycił zdanie, świadczące o tym, że to może być jego ostatni sezon przed piłkarską emeryturą.
Piękny obrazek po finale. Legenda Górnika Zabrze wzniosła puchar [WIDEO]
Stanisław Oślizło, legendarny piłkarz Górnika Zabrze, który sześć razy zdobywał w śląskim klubie Puchar Polski, razem z Lukasem Podolskim i Erikiem Janżą wzniósł treofeum zdobyte w sezonie 2025-26.