W oczekiwaniu na transfery przychodzące. Jaga nadal wyłącznie sprzedaje
Kibice Jagiellonii Białystok wciąż czekają na przychodzące transfery. Nowe twarze pojawiły się natomiast w sztabie szkoleniowym zespołu.
Jagiellonia Białystok trzeci raz z rzędu zakończyła sezon Ekstraklasy na ligowym podium. Po sensacyjnym mistrzostwie z 2024 roku dwukrotnie sięgnęła po brązowy ligowy medal.
Nieco gorzej sprawa miała się jednak w pozostałych rozgrywkach. Podopieczni Adriana Siemieńca pożegnali się z rozgrywkami Pucharu Polski już na etapie 1/8 finału po odpadnięciu z katowicką GieKSą. Udział w Lidze Konferencji Europy Białostoczanie zakończyli zaś w fazie play-off, kiedy to okazali się słabsi od włoskiej Fiorentiny.
⏱️ 120' Koniec meczu 🔚. Niesamowity wieczór we Florencji – wygrana Żółto-Czerwonych 4:2, ale nie wystarczyło to do awansu… Odpadamy z #UECL.
Teraz kibice klubu ze stolicy województwa podlaskiego z niecierpliwością wyczekują informacji w sprawie przeprowadzonych transferów. Na ten moment jednak Jagiellonia wyłącznie sprzedaje, bądź nie przedłuża wygasających z zawodnikami umów.
— Kibice chcieliby jak najszybciej zobaczyć nowe nazwiska, ale naszym zadaniem jest podejmowanie dobrych, a nie szybkich decyzji. Proces transferowy trwa cały czas. Prowadzimy rozmowy, analizujemy różne warianty i pracujemy nad tym, żeby do zespołu trafili piłkarze, którzy rzeczywiście podniosą jego jakość i będą pasowali do naszej strategii. Jestem spokojny o ten proces. Myślę, że w najbliższym czasie kibice zobaczą efekty tej pracy — powiedział dyrektor sportowy Jagiellonii, Radosław Kucharski.
Pierwszym, głośnym i wychodzącym z Białegostoku transferem jest odejście Afimico Pululu. 26-letni napastnik trafił do Jagi latem 2023 roku i przez 3 lata rozegrał w klubie 134 spotkania, zdobył 56 bramek oraz zanotował 17 asyst. W sezonie 2024-2025 został królem strzelców Ligi Konferencji.
Z czerwono-żółtym trykotem pożegnał się także Bartosz Mazurek, którego kibice ze Słonecznej zapamiętają głównie z hat-tricka ustrzelonego z Fiorentiną. 19-latek to wychowanek Jagiellonii, który w seniorskim zespole zagrał w 34 spotkaniach, strzelając 4 bramki i dorzucając do tego 3 asysty. Młody pomocnik trafi do austriackiego RB Salzburg, który za młodzieżowego reprezentanta Polski postanowił wyłożyć 6 milionów euro.
— Jagiellonia Białystok (@Jagiellonia1920) July 1, 2026
Kolejnym zawodnikiem opuszczającym Jagiellonię jest Miłosz Piekutowski. Młody golkiper nie wygryzł co prawda ze składu Sławomira Abramowicza, aczkolwiek gdy Abramowicz był kontuzjowany imponował swoją dyspozycją. Jego nowym miejscem pracy będzie francuski Strasbourg
Podlaski klub rozstał się także z zawodnikami, którzy byli do niego wypożyczeni. Jagę opuścili Andy Pelmard, Samed Bazdar oraz Matias Nahuel. W barwach białostockiego klubu nie zagrają także piłkarze pełniący ważne role w zespole, tacy jak Bartłomiej Wdowik (162 mecze) oraz Alex Pozo (49 meczów).
Jagiellonia wzmacnia się na razie poza murawą. Sztab Adriana Siemieńca został poszerzony o kilka nazwisk. Dział motoryczny wzmocni Maciej Idczak, były trener przygotowania fizycznego w Chrobrym Głogów. Analityką zajmą się zaś Maciej Majdowski, były pracownik Zagłębia Lubin oraz Wiktor Kask, pracujący wcześniej w Koronie Kielce.
Jagiellonia Białystok wzmacnia sztab szkoleniowy. Zespół Adriana Siemieńca zasiliło trzech nowych specjalistów, którzy mają za zadanie podnieść poziom przygotowania motorycznego oraz analitycznego drużyny. Są to Maciej Idczak, Maciej Majdowski oraz Wiktor Kask.
Jagiellonia nie dojechała do Krakowa, a Adrian Siemieniec zdrowo się nasłuchał [KOMENTARZ]
Biała Gwiazda rozegrała zdecydowanie najlepszy mecz od powrotu do Ekstraklasy. Pokonała 2:0 Jagiellonię i był to najniższy wymiar kary dla zespołu z Białegostoku. Oba gole zdobył Angel Rodado, który pozwolił błyskawicznie zapomnieć kibicom w Krakowie, że jeszcze przed chwilą martwili się odejściem Jordiego Sancheza.