Od kilku dni mówi się o tym, że Śląsk Wrocław zmaga się z poważnymi problemami finansowymi. Nie przeszkodziło to jednak w tym żeby piłkarze wicemistrzów Polski na niedzielny mecz z Polonią Warszawa polecieli samolotem.
Jak donosi dziennik „Fakt” pomysł o podróży samolotem na ligowe spotkanie, był suwerenną decyzją szkoleniowca Śląska Oresta Lenczyka. – Może gdybyśmy wyszli prosto z autokaru, po długiej drodze, to zagralibyśmy lepiej? Może to błąd, ale taka była moja decyzja. Chciałem oszczędzić piłkarzom trudów podróży, dlatego przylecieliśmy do Warszawy – tłumaczył nestor polskich trenerów.
Okazało się, że władze klubu były dość sceptycznie nastawione do pomysłu Lenczyka. Uznano bowiem, że latanie na mecze samolotem, to zbyt duża ekstrawagancja, szczególnie w obecnej sytuacji finansowej. Szkoleniowiec postawił jednak sprawę na ostrzu noża i ostatecznie udało mu się przekonać włodarzy.
Cóż, komfort i luksusy nie pomogły za bardzo Śląskowi. Piłkarze Lenczyka przegrali w Warszawie z kretesem.
Oficjalnie: Zmiany w sztabie Widzewa! Asystent złożył wypowiedzenie
Jakub Dziółka nie będzie asystentem w sztabie Mateusza Stolarskiego. Były trener ŁKS-u złożył wypowiedzenie po tym, jak zwolniono Aleksandara Vukovicia.