Czarne chmury zbierają się na Juergenem Kloppem. Jego Borussia Dortmund spisuje się w tym sezonie ligowym katastrofalnie i z każdą kolejką traci dystans do czołówki. O tym, że należy już bić na alarm, przekonywał Michael Zorc, dyrektor sportowy klubu.
– To co się dzieje należy nazwać kryzysem. Inaczej się nie da – powiedział Zorc. – Borussia przeżywa najgorszy moment od kilku dobrych lat. Sytuacja jest bardzo trudna i trzeba to sobie jasno powiedzieć – dodał.
Wicemistrzowie Niemiec w ośmiu kolejkach dotychczasowego sezonu zdobyli zaledwie siedem punktów i balansują nad strefą spadkową Bundesligi. – Musimy zweryfikować swoje plany na ten sezon. Teraz nie ma miejsca na to żeby o nich myśleć – kontynuował dyrektor BVB w rozmowie z oficjalną stroną Bundesligi.
Powodów słabej postawy Borussii jest wiele. Jednym z nich są kontuzje czołowych piłkarzy i słaba forma tych, którzy grają w pierwszym składzie. – To jest niedopuszczalne. Gracze, którzy do tej pory byli naszymi filarami i wnosili do zespołu określoną jakość, teraz popełniają koszmarne błędy i grają słabo.
– Od tygodni nic w tej materii się nie zmienia. Dlatego myślimy tylko o kolejnym meczu, który już po prostu musimy wygrać. Nasza strata do czołówki jest coraz większa, znajdujemy się na dole tabeli. Nie ma innego wyjścia, trzeba się przełamać – zakończył.
W następnej kolejce Borussia zmierzy się na własnym boisku z Hannoverem 96. W środku tygodnia podopieczni Kloppa zmierzą się jeszcze z Galatasaray Stambuł w Lidze Mistrzów.
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.