Vuković apeluje przed meczem z Jagiellonią. „Nie mamy prawa się ich bać”
Spotkanie Widzewa z Jagiellonią jawi się jako jeden z hitów zbliżającej się kolejki PKO BP Ekstraklasy. Łodzianie po dwóch meczach nadal nie mają na koncie zwycięstwa.
To miało być nowe otwarcie w Sercu Łodzi. Widzew pod batutą Aleksandara Vukovicia bez presji związanej z grą o utrzymanie miał wyglądać lepiej i prezentować większą jakość. Problem w tym, że na razie Łodzianie nie zgromadzili w żadnym meczu kompletu punktów, wykazując się przy tym kiepską skutecznością.
VUKOVIĆ APELUJE PRZED JAGĄ
Na drugim biegunie jest Jagiellonia Adriana Siemieńca. Mimo trudnego spotkania z Koroną to Białostoczanie zdołali wygrać po golu Preleca. Tydzień później ten sam zawodnik okazał się kluczem do pokonania na wyjeździe Motoru Lublin. Słoweński snajper znów wpisał się na listę strzelców, a Duma Podlasia wygrała na Lubelszczyźnie 2:1.
Jednak największe wrażenie Jagiellonia zrobiła, wygrywając pierwszy mecz 3. rundy el. do Ligi Europy z Rangers FC. Polski zespół zwyciężył 2:1, choć przy lepszej skuteczności wynik mógł być okazalszy. Wygraną ze szkocką drużyną doceniał na przedmeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec Widzewa, Aleksandar Vuković.
– Początek sezonu, jak i prezencja Jagiellonii od paru lat robi wrażenie. Tak samo wczorajsza wygrana z Rangers i oczywiście, życzę im awansu. Darzymy ich szacunkiem, ale nie mamy prawa się ich bać. To mocny rywal, z którym mamy szansę pokazania się z dobrej strony – zapewniał Vuković.
Trener Aleksandar Vuković przed meczem w Białymstoku 🗣️