Nowy trener Zenita Sankt Petersburg połechtał własne ego w angielskich mediach. Cytowany przez tabloid „Mirror”, Andre Villas-Boas powiedział, że gdzie się nie pojawia, tam odnosi sukces.
Portugalczyk stwierdził nawet, że to on stoi za sukcesem Chelsea, która w 2012 roku sięgnęła po Ligę Mistrzów. Problem w tym, że AV-B został zwolniony w marcu, po przegranym meczu z Napoli 1:3 w LM. W rewanżu, kiedy stery przejął już Roberto Di Mateo, The Blues nieoczekiwanie odwrócili losy rywalizacji, wygrywajac 4:1.
– Tak naprawdę osiągnąłem sukces, wszędzie gdzie się pojawiłem. Z Academicą awansowałem do półfinału Pucharu Ligi, z Porto zdobyłem cztery trofea w jednym sezonie, a w Tottenhamie zdobyłem największą ilość punktów na koniec sezonu w historii klubu – chwalił się Villas-Boas.
Portugalski szkoleniowiec zapomniał dodać, że w tym sezonie Koguty pod jego wodzą przegrały 0:5 z Liverpoolem i 0:6 z Manchesterem City.