Prezydent FC Porto, Pinto da Costa wyznał, że Andre Villas-Boas opuścił klub, bo miał „kompleks Mourinho” i bał się dalszych porównań z obecnym trenerem Realu Madryt.
Da Costa twierdzi, że 33-letni trener, który kilka tygodni temu podpisał kontrakt z londyńską Chelsea, obawiał się, iż nie będzie w stanie wygrać z Porto tego, co Mourinho. W 2003 roku „The Special One” wygrał z portugalskim klubem Puchar UEFA, zaś rok później Ligę Mistrzów.
– Villas-Boas bał się ducha Mourinho, który unosi się nad Estadio do Dragao – mówił Costa w rozmowie z dziennikarzami. – On miał bardzo silny kompleks swojego mentora, gdyż obawiał się, że nie będzie w stanie zdobyć tego, co udało się Mourinho.
– Mourinho mimo kilku spektakularnych porażek nie bał się nowych wyzwań i wciąż uważał się za najlepszego trenera na świecie, natomiast Villas-Boas nie lubił krytyki. Gdybym był jego ojcem, to bym go przekonywał, żeby został przynajmniej na jeszcze jeden rok w Porto – dodał prezydent.
– W futbolowym światku kiedy mówisz o wielkim klubie, to nie masz na myśli Chelsea, tylko Real Madryt, Barcelonę albo Manchester United – wyznał Da Costa.
FC Porto – Sporting: kursy bukmacherskie od LV BET
FC Porto zmierzy się dzisiaj ze Sportingiem Lizbona w rewanżowym starciu półfinału Pucharu Portugalii. Czy ekipa reprezentantów Polski będzie w stanie odrobić straty? Legalny bukmacher LV BET przygotował pełną ofertę bukmacherską na to spotkanie.
Porto lepsze od ekipy Goncalo Feio! Grało polskie trio
Smoki z reprezentantami Polski w składzie pokonali Tondelę 2:0 prowadzoną przez Goncalo Feio. Tym razem jednak żaden z naszych zawodników nie zanotował liczb w postaci bramki bądź asysty.
Polak może odejść z niemieckiego klubu. Trafi do Bundesligi?
Kontrakt Michała Karbownika z Herthą Berlin wygasa już za niespełna dwa miesiące. Niewykluczone, że były piłkarz Legii Warszawa zdecyduje się na zmianę otoczenia.