Zawodnik Lecha Poznań – Vernon De Marco – opowiedział o tym, jak wygląda Wielkanoc w jego rodzinnym domu w Argentynie.
– Cały czas mam kontakt z rodziną. Jednym ze zwyczajów skierowanych do dzieci jest ukrywanie czekoladowych jaj. Mówi się, że przychodzi Wielkanocny Króliczek i chowa te słodycze w różnych miejscach. Wtedy dzieci spędzają czas na szukaniu ich, ja robiłem tak samo jak byłem mały – podkreślił Vernon De Marco.
– Są to bardzo rodzinne święta. Razem idziemy do kościoła, a później spotykamy się w wiele osób, przygotowujemy razem obiad, na który każdy coś przynosi. Tym ważniejszym dniem jest zdecydowanie niedziela – dodał gracz Kolejorza.
Zawodnik Lecha spędził także wiele lat w Hiszpanii. – Niektóre rzeczy się różnią. Moja dziewczyna ma rodzinę w Granadzie, w Andaluzji. I tam obchody Wielkanocy trwają przez cały tydzień poprzedzający. Odbywają się procesje po mieście, w trakcie których noszone są figury Matki Boskiej, a towarzyszą temu tłumy ludzi na ulicach. Jak ja przeprowadziłem się do Hiszpanii to święta wyglądały zupełnie inaczej, bo nie mieliśmy tam tak dużej rodziny. Oczywiście chodziliśmy do kościoła, ale nie było już możliwości zorganizowania takich obiadów jak w Argentynie – skwitował Vernon De Marco.
Michniewicz wróci do Ekstraklasy?! Wszystko jasne!
Po tym, jak Śląsk Wrocław zwolnił Antę Simundzę, pojawiły się plotki łączące klub ze stolicy Dolnego Śląska z Czesławem Michniewiczem. Do kwestii potencjalnego powrotu na ławkę trenerską w Polsce odniósł się sam zainteresowany.
Media: Polski klub interesuje się Edwardem Iordanescu
Wieczysta Kraków sonduje rynek trenerski. Jak donoszą rumuńskie media, wśród kandydatów do objęcia zespołu miał znaleźć się były szkoleniowiec Legii Warszawa, Edward Iordanescu.
Erik Janża, kapitan Górnika Zabrze, znalazł się w gronie powołanych do reprezentacji Słowenii na listopadowe mecze Ligi Narodów. Selekcjoner Bostjan Cesar ogłosił kadrę.
John Carver po zwycięstwie Radomiaka. „Kamień spadł mi z serca”
Radomiak Radom pokonał Śląsk Wrocław, odnosząc pierwsze zwycięstwo pod wodzą Johna Carvera. Angielski szkoleniowiec nie ukrywał zadowolenia z postawy zespołu, ale podkreślał, że drużyna nie może popadać w euforię. – Ci zawodnicy nie są przyzwyczajeni do wygrywania – powiedział po spotkaniu.