Robin van Persie był bohaterem środowego meczu z Olympiacosem Pireus (3:0). Holender strzelił trzy bramki i wprowadził Manchester United do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Napastnik nie dograł jednak spotkania do końca, ponieważ z powodu kontuzji został na noszach zniesiony z boiska.
Kibice czekają na wyniki badań bramkostrzelnego Holendra
Uraz wyglądał dość poważnie, jednak wszystkich kibiców Czerwonych Diabłów postanowił uspokoić menedżer zespołu David Moyes. Jego zdaniem kontuzja wcale nie jest tak groźna jak to się mogło wydawać w pierwszej chwili.
– Myślę, że nie jest źle. Robin faktycznie został uderzony w okolicy kolana, ale przewidujemy, że to może być tylko stłuczenie. Przeprowadzimy dokładne badania, po których będziemy wszystko wiedzieć. Mam nadzieję, że to nie jest jednak nic poważnego – powiedział Szkot.
Trener Liverpoolu broni nowego gracza. „Dajcie mu czas”
Bradley Barcola rozegrał w Liverpoolu FC już cztery mecze, ale nie strzelił jeszcze gola, ani nie zanotował asysty. Szkoleniowiec The Reds, Andoni Iraola jest jednak przekonany, że francuski skrzydłowy wkrótce zacznie grać na miarę oczekiwań.
Xabi Alonso niepocieszony. „Tak nie można grać w Premier League”
Chelsea FC momentami miała sporą przewagę w rywalizacji z Brentfordem FC. Mimo to przegrała z The Bees aż 0:3, co mocno zasmuciło szkoleniowa The Blues, Xabiego Alonso.