Słabe wyniki Paris Saint-Germain w ostatnich tygodniach sprawiły, że coraz głośniej zaczęto mówić o możliwej zmianie trener na Parc des Princes. Unai Emery znalazł się na cenzurowanym, jednak on sam uważa, że nadal cieszy się zaufaniem ze strony kierownictwa klubu.
Paryżanie nie mają ostatnio zbyt udanego czasu. Trzy kolejne mecze w Ligue 1 bez zwycięstwa (dwie porażki i remis) i wpadka podczas spotkania z Łudogorcem Razgrad w Champions League, które kosztowało ich utratę pierwszego miejsca w grupie sprawiły, że atmosfera wokół klubu zaczęła się robić bardzo nerwowa.
Już jakiś czas temu „Le Parisien” poinformował, że kandydatem do zastąpienia Emery’ego w Paryżu jest Roberto Mancini, który pozostaje aktualnie bez stałego zatrudnienia. Co na to sam Bask? – Sezon kończy się dopiero po 38 kolejce, spokojnie. Mamy jeszcze dużo czasu na poprawę swojej pozycji i wiem, ta sztuka nam się uda – powiedział.
– Rozmawiałem z prezydentem przed sobotnim spotkaniem i tuż po nim. On jest z nami, wspiera nas. Przeżywamy ostatnio trudne chwile, ale taka jest piłka. Nie zawsze wszystko może iść po twojej myśli – dodał.
PSG zajmuje obecnie trzecie miejsce w tabeli ligi francuskiej z dorobkiem 36 punktów. Przed zespołem ze stolicy znajduje się rewelacyjna Nicea oraz AS Monaco.