PRZEGLĄD PRASY. Rafał Ulatowski jest pod wrażeniem stylu, w jakim Sebastian Mila odbudował formę. Jeszcze niedawno pomocnik Śląska był wyśmiewany za nadwagę, a teraz stał się pewniakiem przy powołaniach do kadry Adama Nawałki.
Ulatowski docenia pracę, jaką wykonał Sebastian Mila
Mila został bohaterem polskich kibiców, gdy pod koniec eliminacyjnego spotkania z Niemcami dobił mistrzów świata bramką na 2:0. Ulatowski podkreśla, że powołanie zawodnika Śląska do reprezentacji dla wielu wydawało się bezsensowne, jednak pomocnik odpowiedź na krytykę dał w najlepszy możliwy sposób – na boisku. – Tylko piłka nożna potrafi pisać takie scenariusze. Duży szacunek dla Sebastiana, że przyjął to zamieszanie po sportowemu i dobrym treningiem zapracował z powrotem na swoją pozycję – mówi były trener Cracovii i GKS-u Bełchatów.
Nadwaga Mili była swego czasu tematem nr 1 w Śląsku. Burzę rozpętał sam szkoleniowiec wrocławian – Tadeusz Pawłowski. – 99 procent ludzi było zszokowanych, że nowy trener zarzuca ikonie klubu nadwagę. Wszyscy tylko czekali, kiedy Pawłowski będzie musiał się spakować i wrócić do Austrii – dodaje Ulatowski. – Miał rację i również dzięki temu Śląsk gra bardzo dobrze – podsumowuje 41-latek.
Nie bez powodu Nawałka nie rezygnuje z powoływania Mili. Trudno spodziewać się, żeby zawodnik wskoczył do pierwszego składu reprezentacji, jednak po raz kolejny może okazać się znakomitym dublerem. Być może szansa nadarzy się już w piątek, podczas meczu eliminacyjnego z Gruzją. Początek o godzinie 18.
Duża kontrowersja w meczu Polek! Biało-Czerwonym niesłusznie anulowano bramkę? [WIDEO]
Reprezentacja Polski kobiet przegrała 0:2 z kadrą Francji w eliminacjach do mistrzostw świata. Biało-Czerwone trafiły do siatki Trójkolorowych, ale gol nie został uznany.