Deniz Aytekin nie zostanie zawieszony przez Europejską Federację Piłkarską. Żadnych wątpliwości w sprawie arbitra, o którym zrobiło się głośno po meczu Barcelony z Paris Saint-Germain nie zostawił Aleksandr Ceferin, prezydent UEFA.
UEFA nie zamierza karać arbitra starcia Barcelony z PSG
Przypomnijmy, że na Aytekina po wspomnianym spotkaniu spadła ogromna fala krytyki. Sędzia podjął na Camp Nou kilka bardzo kontrowersyjnych decyzji, w tym jedną o podyktowaniu rzutu karnego dla Barcelony po wymuszeniu faulu przez Luisa Suareza. Ze wstępnych doniesień mediów wynikało, że arbiter zostanie zawieszony, jednak UEFA uznała, że nie ma ku temu podstaw.
– Nie zawiesimy sędziego Aytekina. UEFA nie ma zwyczaju nakładania takich sankcji na arbitrów – powiedział Ceferin, którego cytuje kataloński dziennik „Mundo Deportivo”.
– Na pewno będziemy o tej sprawie rozmawiać i ją analizować, ale nie ma mowy o żadnym zawieszeniu. To tak jakby zawiesić piłkarza, który nie wykorzystał rzutu karnego. A przecież wiadomo, że jeśli ktoś zmarnuje kilka jedenastek, to w najgorszym razie zostanie posadzony przez trenera na ławce rezerwowych – dodał szef europejskiej centrali.
Przypomnijmy, że kibice Paris Saint-Germain domagali się od UEFA powtórzenia meczu z Barceloną. Ich drużyna przegrała (1:6) i mimo wysokiej wygranej w pierwszym spotkaniu (4:0) pożegnała się z rozgrywkami Champions League już na etapie 1/8 finału.
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.
Niechlubny rekord. Drużyna Artety zapisała się w historii
W sobotni wieczór Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych pokonało Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Nigdy wcześniej finalista tych rozgrywek nie zanotował tak niskiego posiadania piłki jak Kanonierzy w tym spotkaniu.