Ruszyli! Za nami pierwszy mecz nowego sezonu PKO BP Ekstraklasy. W Grodzisku Wielkopolskim Warta grała z Pogonią. Lepsi okazali się gracze ze Szczecina.
Od początku spotkania Portowcy przeważali. Podopieczni Jensa Gustafssona prowadzili grę, lecz przez długi czas niewiele z tego wynikało. Piłka często szła po obwodzie, lecz nie zbliżyła się do bramki Warty. Szczecinianie rozgrywali, starali się zmęczyć gospodarzy, co udało im się dopiero pod koniec pierwszej części gry. W 36. minucie świetną akcją indywidualną popisał się Marcel Wędrychowski. Młodzieżowiec Pogoni wygrał pojedynek w bocznym sektorze, przedryblował jednego z piłkarzy rywali i wrzucił do Efthymiosa Koulourisa. Nowy nabytek Portowców zręcznie złożył się do strzału, i choć nie trafił najbardziej czysto jak mógł, zdołał pokonać Adriana Lisa. Grek w swoim oficjalnym debiucie w barwach Dumy Pomorza zdobył już pierwszą bramkę.
Po przerwie obraz gry nie uległ zbyt dużej zmianie. Pogoń nadal rozgrywała, urządzając gospodarzom prawdziwy trening przesuwania się w defensywie. Poznaniacy musieli być tym niezwykle zmęczeni, ponieważ po zmianie stron bardzo rzadko stwarzali zagrożenie pod bramką rywala. W pierwszej połowie gracze Dawida Szulczka od czasu do czasu potrafili przeprowadzić całkiem poważną akcję, w drugiej odsłonie meczu ofensywa osłabła.
Pogoń nie rozegrała wielkiego meczu, ale na trudnym terenie zdobyła ważne trzy punkty. Styl gry Portowców nie porwał, choć ambicje w Szczecinie sięgają tytułu mistrzowskiego, a taki cel uświęca środki.
Wyjaśniła się przyszłość istotnego zawodnika GKS-u Katowice. Doświadczony pomocnik związał się ze wspomnianym klubem na kolejne trzy lata. Jego nowy kontrakt będzie obowiązywać do 30 czerwca 2029 roku.
W poniedziałek, 2 lutego, GKS Katowice zwrócił się do Departamentu Logistyki Rozgrywek Ekstraklasy SA z wnioskiem o rozważenie możliwości rozegrania zaległego spotkania z Jagiellonią w Białymstoku (16. kolejka ligowa) w innym terminie.