Kacper Trelowski – 3 – Nie miał za dużo roboty. Kilka razy wychodził przed pole karne i radził sobie z neutralizowaniem zagrożenia.
OBROŃCY
Stratos Svarnas – 3,5 – Solidny przez całe spotkanie. W 36. minucie swoim powrotem uratował Raków przed stratą bramki. Poza tym nie popełnił poważnych błędów.
Zoran Arsenić – 3 – Również był pewnym punktem defensywy Medalików przez większość spotkania. W 36. minucie dał się wymanewrować, ale dzięki Svarnasowi skończyło się bez konsekwencji.
Ariel Mosór – 3 – Poprawny występ. Nie wniósł niczego wyjątkowego, ale też nie zaburzył funkcjonowania zespołu.
POMOCNICY
Fran Tudor – 3 – Solidny występ Chorwata, ale bez błysku. Próbował podłączać się do ofensywy i zaliczył asystę przy bramce Fadigi.
Oskar Repka – 4 – Znacznie przyczynił się do zwycięstwa. W pierwszej połowie dobrze rozdzielał piłki w środku pola, jak w 26. minucie do Ameyawa. Po przerwie dorzucił konkrety. W 48. minucie wykorzystał zamieszanie po rzucie rożnym i skutecznie dobił strzał Brunesa. Po jego zagraniu doszło do ręki, po której Raków dostał rzut karny.
Karol Struski – 2,5 – Niepewny występ 24-latka. Zaliczał straty w środku pola, które mogły się źle skończyć.
Erick Otieno – 3 – Walczył i próbował zrobić zamieszanie na swoim skrzydle. Często brakowało mu jednak precyzji w realizacji zamierzeń.
Patryk Makuch – 3,5 – Długo nie był widoczny, lecz nie popełniał błędów. Ocenę podwyższamy za sytuację z 63. minuty, gdy po faulu na nim Minarik otrzymał drugą żółtą kartkę.
Michael Ameyaw – 3,5 – Aktywny od początku spotkania. Uderzył niecelnie w 12. minucie. Po 14 minutach sprytnie wypuścił Brunesa po podaniu Repki. To po jego dośrodkowaniu z narożnika Medaliki objęły prowadzenie.
NAPASTNIK
Jonatan Braut Brunes – 4 Od początku szukał gry, lecz w pierwszej połowie niewiele z tego wynikało. Po jego strzale Raków uzyskał rzut rożny w 48. minucie, a po nim Norweg oddał celny strzał przed bramką Repki. Po 10 minutach pewnie zamienił rzut karny na gola.
ZMIENNICY
Lamine Diaby-Fadiga– 3,5 – Wszedł w 70. minucie. Już po 3 minutach po akcji indywidualnej wpisał się na listę strzelców, notując pierwsze trafienie w barwach Rakowa. Wejście na duży plus.
Leonardo Rocha– 3 – Szukał swoich szans, raz uderzył niecelnie w dobrej sytuacji, a potem poległ w sytuacji sam na sam. Ostatecznie nie dał konkretu.
Jesus Diaz – 3 – Poprawny występ. Bez dużych błędów. W 88. minucie po strzale głową trafił w słupek.
Adriano Amorim, Ibrahima Seck – Bez oceny, grali za krótko.
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Fredryg
25 lipca, 2025 13:05
Mam jednak zastrzeżenia co do Repki, nie do oceny, bo konkrety go bronią, bramka, rzut karny nie ma dyskusji…ale do przerwy był zagubiony, nie zbierał piłek mimo walorów fizycznych, ostrożnie brał ciężar gry, cieszy jednak, że po bramce się odblokował i zaczął pokazywać możliwości które posiada. Jeżeli utrzyma poziom z drugiej części, długiej połowy, to przy Papszunie na tej pozycji może się fajnie rozwinąć
Angielsko-hiszpański finał. W rewanżach LKE bez zmian
Crystal Palace i Rayo Vallecano zagrają w finale Ligi Konferencji. Oba zespoły potwierdziły wyższość nad swoimi rywalami i po dwóch zwycięstwach zameldowały się w finale.
Szachtar Doniec doprowadził do remisu 1:1 w 34. minucie meczu z Crystal Palace. Techniczne uderzenie oddał Eguinaldo. W dwumeczu dwubramkową przewagę utrzymuje angielska ekipa.
Orły fruną do Lipska. Ambitny Szachtar nie sprostał w Krakowie Crystal Palace
Bez mała 30 tysięcy widzów na trybunach Stadionu Wisły, mimo chłodu, nie mogło narzekać. Po dobrym meczu Crystal Palace pokonał w półfinale Ligi Konferencji Szachtar Donieck 3:1 i jest o krok od pierwszego w historii tego klubu awansu do finału europejskiego pucharu.
Crystal Palace bliżej finału Ligi Konferencji. Orły pokonały Szachtar Donieck [WIDEO]
Stadion Wisły Kraków był w czwartkowy wieczór obiektem zmagań jednego z półfinałów Ligi Konferencji. Rozgrywający domowe spotkania w stolicy Małopolski Szachtar Donieck zmuszony był uznać wyższość Crystal Palace.
Mam jednak zastrzeżenia co do Repki, nie do oceny, bo konkrety go bronią, bramka, rzut karny nie ma dyskusji…ale do przerwy był zagubiony, nie zbierał piłek mimo walorów fizycznych, ostrożnie brał ciężar gry, cieszy jednak, że po bramce się odblokował i zaczął pokazywać możliwości które posiada. Jeżeli utrzyma poziom z drugiej części, długiej połowy, to przy Papszunie na tej pozycji może się fajnie rozwinąć