Tyle zarobiły kluby Ekstraklasy w Lidze Konferencji! Wielkie kwoty
4. kolejka Ligi Konferencji jest już historią! Jak wpłynęła na ogólne zarobki polskich ekip w tym sezonie europejskich pucharów?
Legia Warszawa okazała się jedyny polskim zespołem, który nie zdołał wygrać swojego meczu w minionej serii gier Conference League. Stołeczna drużyna przegrała 0:1 ze Spartą Praga przed własną publicznością.
Z kolei Lech Poznań, Raków Częstochowa, a także Jagiellonia Białystok wygrały swoje spotkania. Medaliki zrobiły to w najbardziej przekonujący sposób, ponieważ rozbiły aż 4:1 Rapid Wiedeń.
Natomiast Kolejorz ograł 2:0 FC Lausanne-Sport, a Duma Podlasia po golu Afimico Pululu zwyciężyła 1:0 z fińskim KuPS. Każdy z klubów, który wygrał swoją potyczkę otrzymał od UEFA 400 tysięcy euro za ten triumf.
Po doliczeniu tych kwot tak prezentują zarobki przedstawicieli Ekstraklasy w tej kampanii europejskich pucharów. Na czele wspólnie zasiada Raków i Jagiellonia. Podium zamyka Lech, a do tej pory najmniejszym dorobkiem może pochwalić się Legia. Łącznie polskie ekipy zarobiły już 18,287 miliona euro!
Zarobki polskich klubów w europejskich pucharach 2025/2026
W śląskim klasyku długo zanosiło się na remis. Świętująca 62 urodziny Gieksa przechyliła jednak w końcówce szalę na swoją korzyść, wygrała 3:1 i wspięła się do środka tabeli. Górnik pozbawiony dopingu obrażonych kibiców wciąż szuka formy z jesieni.
Oni oddalili się od spadku. Jak wygląda tabela Ekstraklasy?
Sobota w PKO BP Ekstraklasie była ważna w kontekście walki o utrzymanie. Od strefy spadkowej oddalili się Pogoń Szczecin, Motor Lublin i GKS Katowice. Swoją sytuację pogorszył Widzew Łódź.
GKS wraca na zwycięską ścieżkę. Zła seria Górnika trwa
GKS Katowice pokonał Górnika Zabrze 3:1 w meczu PKO BP Ekstraklasy. Dla gospodarzy to pierwsze od 3 meczów zwycięstwo, zaś dla gości czwarte z rzędu spotkanie bez wygranej.
Pogoń Szczecin skromnie, ale jednak, pokonała Widzew Łódź. Jedyną bramką spotkania było debiutanckie trafienie Karola Angielskiego. Obejrzyj skrót tego spotkania!
W dzisiejszym futbolu to grosze niestety.
Lepszy Rydz niż nic