W poniedziałek po godzinie 15 odbyło się spotkanie premiera Donalda Tuska z przedstawicielami kibiców piłkarskich. – Pozostaliśmy na swoich stanowiskach – powiedział Tusk.
Od kilku tygodni trwa wojna na linii kibice – rząd. Wszystko zaczęło się od wybryków pseudokibiców podczas majowego finału Pucharu Polski w Bydgoszczy pomiędzy Legią a Lechem. Po skandalicznych zdarzeniach w stolicy województwa kujawsko-pomorskiego wiele stadionów zostało zamkniętych.
Fani nie mogli zaakceptować takiej sytuacji, kiedy za wybryki kilkudziesięciu ludzi ukarani zostali kibice w całej Polsce. Na stadionach w naszym kraju często wznoszono hasła obrażające Donalda Tuska. Dzisiaj wreszcie doszło do spotkania premiera z przedstawicielami kibiców.
– To nie był mecz. Przekazano sobie punkty widzenia. Pozostaliśmy na swoich stanowiskach. Moje jest jasne i jednoznaczne. Nie będzie tolerancji dla przestępczości na stadionach. Nie będzie łagodzenia reguł gry. Policja będzie robiła, co do niej należy, a państwo będzie starało się indywidualizować przypadki wykroczeń, aby nikogo zbiorowo nie karać – powiedział po spotkaniu Tusk.
Premier wyciągnął wnioski ze spotkania z fanami, ale będzie twardo bronił swojego stanowiska. – Ja nie spotkałem się (z kibicami), żeby negocjować. Ale usłyszałem kilka ciekawych uwag, co do zapisów ustawy (o imprezach masowych) i działalności niektórych instytucji i wezmę je pod uwagę – zaznaczył Tusk.
Bruk-Bet Termalica Nieciecza przegrała u siebie 0:1 z Cracovią w 19. kolejce ligowej. Oto skrót poniedziałkowego meczu, w którym jedyną bramkę zdobył debiutujący Pau Sans.
Wyjaśniła się przyszłość istotnego zawodnika GKS-u Katowice. Doświadczony pomocnik związał się ze wspomnianym klubem na kolejne trzy lata. Jego nowy kontrakt będzie obowiązywać do 30 czerwca 2029 roku.