Nadszedł
czas na rozpoczęcie rywalizacji w grupie D finałów Euro 2016. W
niedzielne popołudnie na murawę paryskiego Parc des Princes
wybiegną reprezentacje Turcji oraz Chorwacji. To spotkanie zapowiada
się jako wielki pojedynek klubowych kolegów z Barcelony: Ardy
Turana z Ivanem Rakiticiem.
Czy Arda Turan poprowadzi reprezentację Turcji do wygranej z Chorwacją?
W
zespole klubowym są jednymi z wielu znakomitych piłkarzy, natomiast
w swoich drużynach narodowych grają pierwsze skrzypce. Arda Turan
oraz Ivan Rakitić na co dzień dzielą ze sobą szatnię na Camp
Nou, natomiast 12 czerwca staną po dwóch stronach barykady w meczu
Turcji z Chorwacją. Obaj panowie lubią się i wzajemnie szanują.
Na jednej z konferencji prasowych przed Euro 2016 Rakitić nie
szczędził pochwał pod adresem kolegi. – Arda Turan fenomenalnie
panuje nad piłką. On przypomina mi Roberta Prosineckiego –
stwierdził 28-latek, porównując Turka do jednego z najlepszych
graczy w historii chorwackiego futbolu.
Turan
i Rakitić już raz zagrali przeciwko sobie w finałach mistrzostw
Europy. Nie byli jeszcze klubowymi kompanami (Arda występował
wówczas w Galatasaray Stambuł, zaś Ivan reprezentował barwy
Schalke Gelsenkirchen), gdy w czerwcu 2008 roku rozegrali po 120
minut w ćwierćfinale Euro w Austrii i Szwajcarii. Wtedy triumfował
Turan, gdyż jego zespół wyeliminował Chorwację po serii
jedenastek i awansował do 1/2 finału.
Zwycięstwo
po rzutach karnych podczas Euro 2008 było jak do tej pory jedynym
sukcesem Turcji w rywalizacji z Chorwacją. Poza tamtym meczem oba
zespoły spotykały się jeszcze czterokrotnie: dwa razy był remis i
dwa razy wygrywała ekipa z Bałkanów. Ostatnia konfrontacja Turków
i Chorwatów miała miejsce niespełna pięć lat temu: w barażowym
dwumeczu o awans na Euro 2012 Hrvatska zwyciężyła 3:0 (0:3, 0:0).
Niedzielny
mecz na stadionie Parc des Prines będzie dla obu drużyn inauguracją
przygody z Euro 2016. Turcja nie uchodzi za faworyta w tej
rywalizacji: Arda Turan nie może bowiem liczyć na takie wsparcie
zespołu, jak Ivan Rakitić, który obok siebie będzie miał między
innymi Lukę Modricia, Ivana Perisicia czy Mario Mandżukicia.
Podopieczni trenera Fatiha Terima postarają się jednak o niespodziankę i
jednocześnie przerwanie fatalnej passy w pierwszych meczach na
wielkich turniejach – reprezentacja Turcji do tej pory za każdym
razem przegrywała inauguracyjne spotkanie na mistrzostwach Europy
lub świata.
Euro
2016, grupa D
Niedziela,
12 czerwca, godzina 15:00
Parc
des Princes – Paryż
Turcja
– Chorwacja
Sędzia:
Jonas Eriksson (Szwecja)
Przypuszczalne
składy:
Turcja:
Volkan Babacan – Gokhan Gonul, Hakan Balta, Mehmet Topal, Caner
Erkin – Ozan Tufan, Selcuk Inan, Arda Turan, Oguzhan Ozyakup, Hakan
Calhanoglu – Burak Yilmaz.
Chorwacja:
Danijel Subasić – Darijo Srna, Domagoj Vida, Gordon Schildenfeld,
Ivan Strinić – Milan Badelj, Luka Modrić, Marko Pjaca, Ivan
Rakitić, Ivan Perisić – Mario Mandżukić.
Gianni Infantino znalazł sojusznika. Niedawno był przez niego krytykowany
Prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), szejk Salman bin Ibrahim Al Khalifa, zamierza poprzeć Gianniego Infantino, aktualnego szefa FIFA, w jego staraniach o kolejną kadencję.